Kolekcja KAZAR na wiosnę/lato 2016 pełna pozytywnej energii

DW, Luty 22, 2016 2 Moda - Nowości
Pomimo szaro-burej aury za oknem na światowych i lokalnych wybiegach czuć już wiosnę. Obowiązujące w tym sezonie trendy niosą ze sobą dużo dobrej energii. Think Pink, Red Hot, Blue Monday, Dream Catcher to tylko część tego, co znajdzie odzwierciedlenie już za chwilę na ulicach i salonach. Marka Kazar, jak zawsze w zgodzie ze światowymi trendami, oferuje w nowej kolekcji nie tylko niezwykłe wzory i kolory, ale zaskakuje lekkością i świeżością spojrzenia na to, co dziś modne.   

DAJMY ŻYĆ ARTYSTOM I NIE ODBIERAJMY IM PRAW!

DW, Luty 21, 2016 3 DW Prywatnie
Prawa autorskie, cóż za abstrakcyjne słowo.
Sama borykam się z kilkoma sprawami naruszenia moich praw autorskich. Mam sprawy w sądzie, które trwają latami i kosztują niemałe pieniądze.
Podobne logo, zbliżona nazwa i prawie… Tylko prawie robi dużą różnicę, zwłaszcza dla autora.
Takich spraw jest wiele. W dzisiejszej dobie kopiowanie nazywamy INSPIRACJAMI. Wystarczy, że zmienimy mały detal i już stajemy się autorami.  

Stylowe zakupy

Dorota Wróblewska , Luty 18, 2016 8 Fashion
Ponad rok współnej zabawy. Setki stylizacji i  rywalizacja fantastycznych kobiet, które wzięły udział w konkursie STYLOWE ZAKUPY opublikowanym na portalu www.przylapaninamodzie.pl. Przyszedł czas na wielki finał, który odbył się w GALERII KRAKOWSKIEJ. Nie był to prosty wybór, bo wszystkie panie miały potencjał i każda czymś zaskakiwała. Tym razem postawiliśmy na nowoczesność, wygodę i swobodę.  Jury w składzie Jarosław Szymczak– dyrektor Galerii Krakowskiej, Gosia Boy, GOShA Kusper– stylistka Galerii Krakowskiej, Jerzy Gaweł– dyrektor Krakowskich Szkół Artystycznych i ja wspólnie zadecydowaliśmy, że zwyciężczynią konkursu STYLOWE ZAKUPY została Małgorzata Trębacz-Piotrowska. Na drugi dzień wspólnie z Małgorzatą robiłyśmy zakupy w Galerii Krakowskiej. Jak było i co kupiłyśmy przeczytacie na blogu Małgorzaty, która okazała się fantastyczną babką :) W imieniu Galerii Krakowskiej i swoim dziękuję wszystkim uczestniczkom za wspaniałą zabawę i dystans do siebie.  Relacje z wydarzenia zobaczycie na blogach: RELACJA MAŁGORZATY TRĘBACZ PIOTROWSKIEJ http://pinotnoirfashion.pl/final-konkursu-stylowe-zakupy-z-dorota-wroblewska/ http://pinotnoirfashion.pl/stylowe-zakupy-z-dorota-wroblewska-zakupy/#more-5834 RELACJE UCZESTNICZEK http://starszadziewczyna.blogspot.com http://modaitakietam.blogspot.com/2016/02/stylowe-zakupy-z-dorota-wroblewska-fina.html http://babooshka1963.blogspot.com/2016/02/12-luty-fina-konkursu-stylowe-zakupy-z.html http://telizlook.pl/moda/gala-finalowa-stylowe-zakupy-z-dorota-wroblewska-moda-nie-zna-wieku/     Zdjęcia/reportaż-Piotr Zyznowski Zdjęcie-Waldemar Piotrowski        

Moda w PRL

DW, Luty 15, 2016 3 Fashion
Mam to szczęście, że pamiętam czasy, kiedy panie godzinami stały w kolejkach w Domach Towarowych Centrum, żeby kupić sukienkę, bluzkę czy spodnie. To były czasy, kiedy nikt nic nie przymierzał – każdy łapał i kupował, co mógł, a potem wymienialiśmy się rozmiarami. Kolejki były większe niż na przedsprzedaży Balmain dla H&M :) Barbara Hoff, Jerzy Antkowiak, Xymena Zaniewska, Grażyna Hase, Jadwiga Grabowska to czołowi projektanci tamtych czasów. Ja byłam miłośniczką Hofflandu, który wtedy był najmodniejszą marką. Żeby przypomnieć sobie tamten okres, będąc w Krakowie, odwiedziłam wystawę „Moda i już! Moda w PRL”. Niestety nie przeniosłam się do tamtej epoki z kilku powodów. Zabrakło pomysłów na ekspozycję, która mogłaby pobudzić naszą wyobraźnię. Kluczową rolę w modzie odgrywali nie tylko sami projektanci, ale i fotograficy: Janusz Sobolewski, Jerzy Kośnik, Marek Czudowski, Sergiusz Sachno, Jerzy Michalski i wielu innych. Niewykorzystanie archiwum zdjęć w wystawie jest dużym przeoczeniem. Myślę, że wiele osób chciałoby zobaczyć przepiękne zdjęcia Małgorzaty Niemen, Katarzyny Butowtt, Ewy Wajnert, Małgorzaty Blikle czy Teresy Tuszyńskiej. Zabrakło również audiowizualizacji z legendarnymi projektantami, którzy opowiadaliby ciekawostki z tamtych czasów – a było ich wiele.  Szkoda, że na wystawie nie pojawiły się zdjęcia gwiazd, które w okresie PRL-u miały wielki wpływ na modę polską. Urszula Sipińska, Anna Jantar, Czesław Niemen, Kora, Maanam, Małgorzata Ostrowska, Kalina Jędrusik, Zdzisława Sośnicka, Zbyszek Cybulski czy Maryla Rodowicz, która mogłaby udostępnić archiwum swoich kreacji na potrzeby muzeum. Mogłabym wymieniać tak dalej, bo „kolorowych ptaków” było wiele. To były prawdziwe Gwiazdy, o których marzyli fani. Ich niedostępność tylko podsycała nasz apetyt. Warto również wspomnieć słynne festiwale muzyczne, na których Gwiazdy prezentowały kreacje nie do zapomnienia. To były wydarzenia, a o sukniach Sośnickiej marzyło tysiące kobiet. Na wystawie zabrakło jednak mody męskiej, której królem był Czesław Niemen czy zespół Czerwone Gitary. Gdzie ci mężczyźni? Gdzie te dzwony? :) Uwag do wystawy mam wiele, jednak cieszę się, że ma miejsce, bo mimo wszystko warto ją odwiedzić. KONKURS Zainspirowana przedsięwzięciem, ogłaszam konkurs „Modne wspomnienia”. Zrób zdjęcie rzeczy związanej z modą tamtych lat (1950-89) i udostępnij je przez Instagram, oznaczając: #ModneWspomnieniaDW. Najciekawsze wspomnienie dostanie nagrodę związaną z modą. Czekam na Wasze zgłoszenia! Zróbmy większą wystawę wirtualną niż w Krakowie :) Wierzę, że nam się uda. OSOBY, KTÓRE NIE MAJĄ INSTAGRAMA PROSZĘ O PRZESYŁANIE ZDJĘĆ POD ADRES: patrycja.calinska@sophisti.pl z dopiskiem MODNE WSPOMNIENIA Finał konkursu 1 marca 2016 PHOTO-Piotr Zyznowski 

Polska moda t-shirtem stoi.

DW, Luty 08, 2016 0 Fashion
Co się dzieje z polską modą? Można powiedzieć, że Robert Kupisz przeprowadził rewolucję i stworzył modę na T-shirty. Jako pierwszy projektant udowodnił, że fundament firmy można postawić na pomyśle i kawałku bawełny. Jak wiadomo, sukces ma wielu wrogów — ale i wielu obserwatorów. Wszyscy projektanci wyczuli biznes, a flagowym produktem kolekcji stał się t-shirt. T-shirty są wszędzie i u każdego. Ceny bywają zaskakujące. Łukasz Jemioł - 219 zł. Haratyk - 190 zł. Robert Kupisz - 350 zł, Joanna Klimas - 250 zł, Zuo Corp - 220 zł. Paprocki&Brzozowski - bardzo duży wybór, ceny od 94 zł do 179 zł. Natasha Pavluchenko - 189 zł, Małgorzata Czudak - 420 zł, Eva Minge - 325 zł (po przecenie). Mariusz Brzeziński oferuje koszulki swoje w cenie od 99 zł (ciekawe, jak mu się to opłaca?:). Natomiast t-shirty firm, które specjalizują się w profesjonalnym szyciu bawełny, jak RISK made in warsaw, Wearso. czy Shameless, można kupić w granicach 200 zł. To dużo czy mało? Oczywiście projektant może żądać tyle, ile chce — rynek i portfele klientów i tak zweryfikują cenę. Zaskakujące jest to, że kawałek bawełny stał się must-havem i manifestem. Czy rzeczywiście jest tyle wart? Z ciekawości zbadałam, czy trend jest lokalny, czy ogólnoświatowy i postanowiłam sprawdzić, ile kosztują koszulki od światowych projektantów. Eksperyment przyniósł następujące wyniki: Michael Kors - 115 €, Saint Laurent - 250 €, Burberry Brit - 195 €, Stella McCartney - od 185 €, Calvin Klein Collection - 755 €, ACNE Studios - 110 €, Alexander Wang 95 €, Donna Karan - 190 €, Rick Owens - 215 €. Wniosek jest prosty — zarówno u nas, jak i zagranicą t-shirty są względnie drogie (szczególnie jeśli pod uwagę weźmiemy koszt ich produkcji). Z drugiej strony, najczęściej to najtańsze projekty w kolekcji, rozchwytywane przez tych, którzy koniecznie chcą mieć coś „od projektanta”. Osobiście jestem w stanie zapłacić za dobrej jakości bawełnę (porządnie uszytą), która nie zmieni swoich kształtów i rozmiaru po jednym praniu — bo komfortowo się w niej czuję. Mogę polecić t-shirty Łukasza Jemioła, Kiss The Frog, Bynamesakke, Wearso i Mariusza Brzezińskiego. Świetnie się noszą i dobrze piorą. Tym natomiast, którzy koniecznie chcą mieć coś „od projektanta”, odradzam pójście po linii najmniejszego oporu — lepiej odłożyć trochę pieniędzy i kupić coś naprawdę niepowtarzalnego. Nie róbmy z t-shirtu wielkiej mody i dzieła sztuki.

Talenty DW

Dorota Wróblewska , Luty 08, 2016 9 Konkursy
Każdy z nas ma swoją pasję. Niektórzy rozwijają ją komercyjnie. Talenty mogą być różne: fotografia, rękodzieło, literatura, muzyka… Dlatego możecie pochwalić się swoim, polecając stronę lub wysyłając zgłoszenie pod adres patrycja.calinska@sophisti.pl z dopiskiem „talenty DW” w tytule. Mam nadzieję, że dzięki tej akcji zaprezentujemy Wasz talent szerszemu gronu odbiorców, a być może pomożemy też w rozpoczęciu profesjonalnej kariery. Wpisujcie w komentarzu na moim blogu strony internetowe, które będę odwiedzać. Szukam osób, które zaskoczą mnie swoją pasją i niebanalnym spojrzeniem. Najciekawsze zgłoszenia zostaną opublikowane na Sophisti.pl, Dorota Wróblewska — oficjalny blog oraz zaproszone do wziecia udziału w  Warsaw Fashion Street (wystawa, koncert, pokaz mody). Zgłoszenia można wysyłać w kategoriach: moda
muzyka
sztuka
fotografia
blog
rękodzieło
design Konkurs trwa do 31. maja 2016 r.

Prawda o moim blogu

DW, Luty 06, 2016 7 DW Prywatnie
Prawda jest taka, że zaniedbuje swojego bloga. Wszystko mogę zwalić na brak czasu, ale nie do końca tak jest. Jak otwierałam swojego bloga to była garstka osób, prowadzących podobne strony. Z show biznesu chyba nie było nikogo. Żadnych celebrytów i gwiazd. W tamtym czasie byłam obiektem kpin o czym napisała w swojej książce KAROLINA KORWIN PIOTROWSKA. Wróblewska zwariowała, otworzyła bloga! Konkursy, wpisy, recenzje, artykuły, historie z życia wzięte i różne zdarzenia z show biznesu I MODY. Pisałam dużo i przez bloga poznałam ciekawe osoby, z którymi mam kontakt do dzisiaj. Pamietam jak kiedyś znany bloger MACARONI TOMATO powiedział mi: "Przez pierwsze dwa lata będziesz pisała, póżniej entuzjazm opadnie". Coś w tym jest. Główną przyczyną mojego braku aktywności na blogu jest fakt, że udzielam się częściej na moim fanpage FB. Tam piszę krótko, dość spontanicznie, ale często. Drugim poważnym powodem jest moja praca i brak czasu. Trzeci powód to taki, że wszyscy przenieśli się na FB i Instagram. Mamy erę obrazkową. Mało czytamy, dużo oglądamy, dlatego wiele blogerek, które nie wnoszą treści odnoszą wielkie sukcesy. Wystarczy przerobione zdjęcie i sypią się lajki. Obrazek wygrywa z tekstem pisanym. Skoro nikt nie czyta to niechce się pisać. Od poniedziałku działam aktywniej na Instagramie, który do tej pory traktowałam jak album do przerabiania zdjęć. Co tam się dzieje :) Jest wszystko! Na każdym profilu JEST SOBIE ŻYCIE. Życie w sieci jest jak Big Brother. Kiedyś śmieliśmy się z tego programu, a dzisiaj pokazujemy za darmo i bez przymusu swoje odczucia, przeżycia, emocje, miłość i atrybuty. Chwalimy się wszystkim- dziećmi, torebkami, butami czy podróżami. Bariery już dawno zostały przekroczone, ale nikomu to nie przeszkadza.  Nasze emocje w sposób naturalny weszły w życie sieci. To, jakie pączki upiekła Lewandowska, na co leczył się Żebrowski czy jakie buty założyła Sara Boruc, przeżywa setki tysięcy osób. Media plotkarskie za darmo mają "ważne" komunikaty, a gwiazdy same sterują swoją karierą. Tak już jest, a będzie jeszcze weselej. Życie jeszcze nas nie raz zaskoczy. Jesteśmy streowani jak marionetki i czujemy się z tym dobrze. Gdy nie ma nas w sieci, to tak jakbyśmy byli z ARCHIWUM X- podejrzani. W tym tygodniu ogłosiłam konkurs na swoim Instagramie #okularyDW. Jakie było moje zdziwienie. Fantastyczne zdjęcia, kilkaset zgłoszeń. Bardzo pozytywny odzew. To nie koniec, czytajcie i obserwujcie mnie dalej...

Rutyna i przemijanie

DW, Luty 05, 2016 4 DW Prywatnie
Czy ktoś z Was wie jak ukraść czas? Odpowiedź jest skomplikowana. Prawda jest taka, że nasz czas to zegar, który tak samo bije dla każdego. Bez względu na miejsce, okoliczności i nasze samopoczucie. Z upływem lat nauczyłam się szanować każdą godzinę i minutę. Czasami godzina jest jak jedna sekunda i tego poczucia bardzo nie lubię. Stagnacja i rutyna sprawia, że nasz czas pędzi jak lokomotywa.  Co zrobić? Jak żyć? Najlepszym lekarstwem jest analiza tego, o czym marzymy i tego, co chcemy dokonać. Realizacja naszych pragnień sprawia, że jesteśmy szczęśliwi. Niestety, w większości przypadków myślimy o innych i zapominamy o sobie. A powinno być odwrotnie, bo jak będziemy szczęśliwi i zrealizowani, wtedy mamy większe możliwości pomagania osobom ze swojego otoczenia. Życie za­biera ludziom zbyt wiele czasu, dlatego nie zabijamy go besensownymi grami, rozmowami telefonicznymi o wszystkim i o niczym, oglądaniem seriali, siedzeniem na portalach spolecznościowych, uzeleżnieniem od smartfona i galerii handlowych lub spędzaniem czasu z osobami, które nic nie wnoszą do naszego życia, a wręcz nas demotywują i obcinają skrzydła. Traktujmy swój czas poważnie, bo nikt z nas nie wie, ile go nam jeszcze zostało. Walczmy z nudą, stagnacją i rutyną. Osobiście nie znam takiego pojęcia, jak nuda i nie zazdroszczę tym, którzy mogą sobie na nią pozwolić. Nuda jest przyjaciółką bezsensownego przemijania. Brak zainteresowań i pasji powoduje, że minuta jest jak sekunda, a godzina jak minuta. Kiedy jesteśmy młodzi nie czujemy presji czasu. Pamiętam, że jak oglądałam serial "Czterdziestolatek" w reżyserii Jerzego Gruzy to główny bohater był dla mnie staruszkiem. Siwy, zapracowany, ledwo przeżył zawał serca. Praca, dom, dom praca. Byłam pewna, że sama nie dożyje takiego wieku, a jednak dożyłam i mam się bardzo dobrze. Kiedyś mój dziadek powiedział- Pamiętaj, czas to pieniądz jak nie spełnisz sie zawodowo przed czterdziestką, to później będzie Ci bardzo trudno. Przed moją czterdziestką dużo o tym myślałam, pędziłam i dalej gonię swój własny "ogon". Czasy trochę się zmieniły i prawda jest taka, że tak jak kiedyś tak i teraz sami jesteśmy kowalami swojego czasu i losu. Na koniec pamiętajmy o tym, że najwiekszym złodziejem czasu i naszych marzeń jest własne lenistwo.                  

Vistula z charakterem

DW, Grudzień 18, 2015 0 Fashion
Rynek jest zawalony ubraniami. Do wyboru do koloru, każdy znajdzie coś dla siebie. Można powiedzieć, że mamy w czym wybierać, jednak nie zawsze są to trafne decyzje.  Warto pamiętać, że "charakter” jest nieodzowną częścią naszego stylu, szczególnie jest to widoczne w przypadku mężczyzn. Na szczęście panowie coraz częściej interesują się modą, chcą z nią eksperymentować. Polski rynek wychodzi naprzeciw ich oczekiwaniom.

Do niedawna, aby dobrze się ubrać, mężczyźni musieli zaopatrywać się w zagranicznych sieciówkach. Polska moda męska nie kojarzyła się najlepiej — na co niemały wpływ miał PRL i trudne początki polskiego kapitalizmu. Na szczęście to już przeszłość — Vistula świetnie pokazuje pokoleniową zmianę w polskiej modzie (i biznesie), zyskując zupełnie nowe oblicze.  Dojrzałość, zadziorność, młodzieńczy bunt i siła — oto cechy, charakteryzujące mężczyznę Vistuli. Ta rozpiętość przywoływanych wartości (od młodzieńczego buntu do dojrzałości) dobrze odzwierciedla zróżnicowany asortyment marki. Każdy pan powinien znaleźć tu coś dla siebie — co widać również po zapowiedzi najnowszej, wiosenno-letniej kolekcji: odważne wzory (intensywne nadruki kwiatowe, paisley) i kolory (seledynowy, malinowy, cytrynowy) przeplatane są ponadczasową klasyką (granatowe i beżowe garnitury, koszule i marynarki w „biznesowej kolorystyce”). Dla tych, którzy chcą iść na modowo-zawodowy kompromis, marka przygotowała szereg dodatków: kolorowych krawatów, much i skarpetek, które odświeżą garderobę i dodadzą stylizacjom pazura, nie wywołując przy tym rewolucji w szafie.   Ubrania Vistuli wyróżniają się współczesnym wzornictwem i świetnie korespondują ze „światowymi” trendami. Dla najbardziej wymagających klientów marka przygotowała także możliwość szycia na miarę — Made to Measure.

Stefcia

DW, Grudzień 17, 2015 1 Polecam
Marc Levy-"Sa­mot­ność jest jak ogród, w którym dusza usycha, a kwiaty przes­tają pachnieć".   Kochani, zbliżają się Święta. Każdy z nas spędzi ten czas w gronie bliskich. Będziemy się uśmiechać, jeść wigilijne dania i rozmawiać o tym co było i co będzie. To będzie czas dla nas i naszej rodziny. Pamiętajmy jednak o tym, że są osoby, które w tym dniu będą bardzo samotne. Jedną z nich jest Pani Stefcia o której pisałam wiele razy. Pani Stecia od lat jest w Domu Opiekuńczym. Jej nabliższymi osobami są pielegniarki i ksiądz. Pani Stefcia jest bardzo dzielna. Uwielbia pracować w ogródku, pielić, sadzić kwiatki, robić na drutach. Sama o sobie mówi, że nigdy się nie nudzi i zawsze znajdzie dla siebie pracę. Jak pracuje to nie tęskni za ŻYCIEM i nie ma czasu wspominać, bo wtedy bardzo się smuci. Wielką radość sprawiają jej drobiazgi. Cieszy się jak przyjadę i przez chwilę możemy ze sobą porozmawiać. Ja opowiadam gdzie byłam, a Pani Stecia zadaje pytania.  Jest ciekawa wszystkiego, ciekawa życia... I teraz prośba do Was. Niestety w tym roku nie będzie mnie w Polsce i nie odwiedzę Pani Stefci. 
Jeżeli macie dobre chęci i chcecie sprawić uśmiech samotnej starszej Pani, to zostańcie dla niej Mikołejem. Lista rzeczy, które sprawią radość: Miętuski, wełna, druty, biblia (duże litery), miód, ciepłe rajstopy rozmiar M, czekolada, pierniczki, kruche ciasteczka, kapcie (rozmiar 39). Jestem pewna, że każda paczka od Was będzie zaskoczeniem i wielką niespodzianką.   ADERS Pani Stefania Zawarska Dom - Opiekuńczo Leczniczy Opatrzności Bożej 05-860 PłOCHOCIN, PILASZKÓW
Ul. Nowowiejska 137