DW Prywatnie

Pokaż mi swoją szafę, a ja opracuję Twój styl!

DW, Sierpień 25, 2016 35 DW Prywatnie
Moda otacza nas wszędzie i stała się częścią życia każdego z nas. Moda to nie tylko sam strój, ale i to co nas otacza. Muzyka, nasze zachowanie, miejsca w których przebywamy i towarzystwo. Jest wiele czynników, które mają wpływ na nasz wygląd i zachowanie. Pokaż mi swoją szafę a powiem Ci, kim jesteś i odnajdę Twój styl! Każdy strój jest identyfikacją danej osoby. Poprzez swój wizerunek, styl, image odkrywamy kim jesteśmy, czym się zajmujemy i jaką mamy pozycje. Nasz strój to najważniejsza wizytówka, która będzie oceniona w pierwszym kontakcie. Strój to manipulacja wywarta wrażeniem. Nasz wizerunek to autoprezentacja wizualna. Tym, którzy myślą wyłącznie o wygodzie, lekceważąc względy estetyczne, warto zwrócić uwagę, że dobry wygląd świadczy o człowieku i ułatwia komunikację oraz zjednywanie sobie otoczenia. Przez dobry wygląd, możemy dostać wymarzoną pracę, uwierzyć w siebie, mieć dobre samopoczucie oraz być dowartościowanym i pewnym siebie. Wiele osób kupuje ubrania na ilość. Powodów jest wiele. Nasze szafy rosną, a my kompletnie nie mamy w co się ubrać i jesteśmy zagubieni. Otwieramy szafę, ciuchów masa, a nasz styl w lesie. To wszystko może się zmienić dzięki akcji W POSZUKIWANIU STYLU. Ja przyjeżdzam do Was do domu i spędzamy jeden dzień na opracowaniu Waszej garderoby. 1. Przyślij zdjęcie swojej szafy i Twoje. 2. Imię i nazwisko 3. Adres zamieszkania ( biorę pod uwagą wszystkie miasta w Polsce) 4. Kontakt do Ciebie i bliskiej osoby( telefon) 5. Napisz kilka zdań osobie UWAGA! Podczas spotkania robimy nagranie, które zostanie upublicznione. Zabieram z Waszej szafy ubrania (ewidentnie nie dla Ciebie), które przekazuję dla osób potrzebujących. Przywożę niespodzianki związane z modą. Czekam na Wasze zgłoszenia! Nic nie płacicie, a możecie zyskać STYL! INFORMACJE WYŚLIJ POD ADRES: dorota@sophisti.pl z tytułem MOJA SZAFA- Imię i nazwisko Zgłoszenia należy nadsyłać do 20 września 2016.  

KORA

DW, Marzec 03, 2016 6 DW Prywatnie
Czasami wydaje się nam, że znane osoby nie powinny prosić o pieniądze, bo są znane. Bycie rozpoznawalną osobą, nawet gwiazdą nie przekłada się na fortunę, zwłaszcza w Polsce. Znam wiele znanych osób, które żyją z miesiąca na miesiąc. Mają przyziemne problemy jak każdy z nas.

DAJMY ŻYĆ ARTYSTOM I NIE ODBIERAJMY IM PRAW!

DW, Luty 21, 2016 3 DW Prywatnie
Prawa autorskie, cóż za abstrakcyjne słowo.
Sama borykam się z kilkoma sprawami naruszenia moich praw autorskich. Mam sprawy w sądzie, które trwają latami i kosztują niemałe pieniądze.
Podobne logo, zbliżona nazwa i prawie… Tylko prawie robi dużą różnicę, zwłaszcza dla autora.
Takich spraw jest wiele. W dzisiejszej dobie kopiowanie nazywamy INSPIRACJAMI. Wystarczy, że zmienimy mały detal i już stajemy się autorami.  

Prawda o moim blogu

DW, Luty 06, 2016 7 DW Prywatnie
Prawda jest taka, że zaniedbuje swojego bloga. Wszystko mogę zwalić na brak czasu, ale nie do końca tak jest. Jak otwierałam swojego bloga to była garstka osób, prowadzących podobne strony. Z show biznesu chyba nie było nikogo. Żadnych celebrytów i gwiazd. W tamtym czasie byłam obiektem kpin o czym napisała w swojej książce KAROLINA KORWIN PIOTROWSKA. Wróblewska zwariowała, otworzyła bloga! Konkursy, wpisy, recenzje, artykuły, historie z życia wzięte i różne zdarzenia z show biznesu I MODY. Pisałam dużo i przez bloga poznałam ciekawe osoby, z którymi mam kontakt do dzisiaj. Pamietam jak kiedyś znany bloger MACARONI TOMATO powiedział mi: "Przez pierwsze dwa lata będziesz pisała, póżniej entuzjazm opadnie". Coś w tym jest. Główną przyczyną mojego braku aktywności na blogu jest fakt, że udzielam się częściej na moim fanpage FB. Tam piszę krótko, dość spontanicznie, ale często. Drugim poważnym powodem jest moja praca i brak czasu. Trzeci powód to taki, że wszyscy przenieśli się na FB i Instagram. Mamy erę obrazkową. Mało czytamy, dużo oglądamy, dlatego wiele blogerek, które nie wnoszą treści odnoszą wielkie sukcesy. Wystarczy przerobione zdjęcie i sypią się lajki. Obrazek wygrywa z tekstem pisanym. Skoro nikt nie czyta to niechce się pisać. Od poniedziałku działam aktywniej na Instagramie, który do tej pory traktowałam jak album do przerabiania zdjęć. Co tam się dzieje :) Jest wszystko! Na każdym profilu JEST SOBIE ŻYCIE. Życie w sieci jest jak Big Brother. Kiedyś śmieliśmy się z tego programu, a dzisiaj pokazujemy za darmo i bez przymusu swoje odczucia, przeżycia, emocje, miłość i atrybuty. Chwalimy się wszystkim- dziećmi, torebkami, butami czy podróżami. Bariery już dawno zostały przekroczone, ale nikomu to nie przeszkadza.  Nasze emocje w sposób naturalny weszły w życie sieci. To, jakie pączki upiekła Lewandowska, na co leczył się Żebrowski czy jakie buty założyła Sara Boruc, przeżywa setki tysięcy osób. Media plotkarskie za darmo mają "ważne" komunikaty, a gwiazdy same sterują swoją karierą. Tak już jest, a będzie jeszcze weselej. Życie jeszcze nas nie raz zaskoczy. Jesteśmy streowani jak marionetki i czujemy się z tym dobrze. Gdy nie ma nas w sieci, to tak jakbyśmy byli z ARCHIWUM X- podejrzani. W tym tygodniu ogłosiłam konkurs na swoim Instagramie #okularyDW. Jakie było moje zdziwienie. Fantastyczne zdjęcia, kilkaset zgłoszeń. Bardzo pozytywny odzew. To nie koniec, czytajcie i obserwujcie mnie dalej...

Rutyna i przemijanie

DW, Luty 05, 2016 4 DW Prywatnie
Czy ktoś z Was wie jak ukraść czas? Odpowiedź jest skomplikowana. Prawda jest taka, że nasz czas to zegar, który tak samo bije dla każdego. Bez względu na miejsce, okoliczności i nasze samopoczucie. Z upływem lat nauczyłam się szanować każdą godzinę i minutę. Czasami godzina jest jak jedna sekunda i tego poczucia bardzo nie lubię. Stagnacja i rutyna sprawia, że nasz czas pędzi jak lokomotywa.  Co zrobić? Jak żyć? Najlepszym lekarstwem jest analiza tego, o czym marzymy i tego, co chcemy dokonać. Realizacja naszych pragnień sprawia, że jesteśmy szczęśliwi. Niestety, w większości przypadków myślimy o innych i zapominamy o sobie. A powinno być odwrotnie, bo jak będziemy szczęśliwi i zrealizowani, wtedy mamy większe możliwości pomagania osobom ze swojego otoczenia. Życie za­biera ludziom zbyt wiele czasu, dlatego nie zabijamy go besensownymi grami, rozmowami telefonicznymi o wszystkim i o niczym, oglądaniem seriali, siedzeniem na portalach spolecznościowych, uzeleżnieniem od smartfona i galerii handlowych lub spędzaniem czasu z osobami, które nic nie wnoszą do naszego życia, a wręcz nas demotywują i obcinają skrzydła. Traktujmy swój czas poważnie, bo nikt z nas nie wie, ile go nam jeszcze zostało. Walczmy z nudą, stagnacją i rutyną. Osobiście nie znam takiego pojęcia, jak nuda i nie zazdroszczę tym, którzy mogą sobie na nią pozwolić. Nuda jest przyjaciółką bezsensownego przemijania. Brak zainteresowań i pasji powoduje, że minuta jest jak sekunda, a godzina jak minuta. Kiedy jesteśmy młodzi nie czujemy presji czasu. Pamiętam, że jak oglądałam serial "Czterdziestolatek" w reżyserii Jerzego Gruzy to główny bohater był dla mnie staruszkiem. Siwy, zapracowany, ledwo przeżył zawał serca. Praca, dom, dom praca. Byłam pewna, że sama nie dożyje takiego wieku, a jednak dożyłam i mam się bardzo dobrze. Kiedyś mój dziadek powiedział- Pamiętaj, czas to pieniądz jak nie spełnisz sie zawodowo przed czterdziestką, to później będzie Ci bardzo trudno. Przed moją czterdziestką dużo o tym myślałam, pędziłam i dalej gonię swój własny "ogon". Czasy trochę się zmieniły i prawda jest taka, że tak jak kiedyś tak i teraz sami jesteśmy kowalami swojego czasu i losu. Na koniec pamiętajmy o tym, że najwiekszym złodziejem czasu i naszych marzeń jest własne lenistwo.                  

Podziękowania i zaproszenie

DW, Czerwiec 26, 2015 0 DW Prywatnie
Jedenaście lat temu niektórzy brali mnie za wariatkę: „Jak można wstrzymać ruch na ulicy, żeby postawić na niej wybieg?” Jak pokazuje doświadczenie, można. Choć potrzeba było wiele sił, determinacji i starań, żeby nadać Warsaw Fashion Street kształt, którego nabrało dzisiaj.
Przed nami jubileuszowa edycja - czas więc na podsumowania i nowe pomysły. Kiedy myślę o nadchodzącej imprezie, zdaję sobie sprawę, że warto było kilkanaście lat temu wpaść na szalony pomysł… i wcielić go w życie. Tegoroczne wydarzenie poświęcone jest nie tylko modzie, lecz także muzyce. Na wybiegu królować zaprezentujemy klasyczną elegancję, a program wzbogacimy o koncerty fortepianowe i występy wokalno-instrumentalne światowej sławy polskich artystów. Nasza impreza pozostaje unikatowym wydarzeniem na mapie warszawskich - i modowych - imprez. Nigdzie indziej moda nie jest tak demokratyczna i dostępna dla wszystkich. Mam nadzieję, że nadchodząca edycja nie zawiedzie oczekiwań Warszawiaków, że po raz kolejny spotkamy się na Nowym Świecie, by na ulicy celebrować polską modę.
Bardzo dziękuję wszystkim swoim Partnerom, bez których nie zrealizowałabym tego wydarzenia.
Dzięki Waszemu wsparciu stało się to możliwe.
Dziękuję całej swojej ekipie, która przez 10 lat wspólnie ze mną zbudowała format.
Szczególne podziękowania dla wszystkich wykonawców, projektantów, modelek, modeli i gwiazd, które wspierają inicjatywy charytatywne.
Jesteście Kochani. Pomysłodawca i Producent
Dorota Wróblewska

Makabryczna historia z życia wzięta

DW, Marzec 01, 2015 19 DW Prywatnie
Wczoraj obejrzałam film " Siła strachu" z Robertem De Niro, który Wam polecam.
Akcja miała miejsce w pięknym domu, który przypomniał mi pewną historię.
Kiedyś pojechałam do USA i odwiedziłam ze swoim mężem jego przyjaciela. Gościł nas w starym wiktoriańskim domu postawionym na wzgórzu ponad sto kilometrów od Chicago. Zabytkowy dom miał ponad 1000 m2 i swoją historię. Był tajemniczy, wyjątkowy pod względem architektury, aury i położenia.
Byłam zauroczona i zachwycona miejscem. Woda, starodrzew, przestrzenne tereny, polana, strumień i staw.
Pamiętam jak powiedziałam swojemu mężowi, że dom jest gotową scenografią do filmu "Ania z Zielonego Wzgórza".
Spałam w dużym pokoju, które miał półokrągłe okna. Czułam energię i jakąś magie. Nie mogłam usnąć i cały czas myślałam, co to za dom i jaką ma historię. Wsłuchiwałam się w "ciszę" i słyszałam każdy szelest. Dom był drewniany i było słychać jak "oddycha". Idąc w nocy do łazienki, musiałam przejść ponury, mroczny korytarz.
Obrazy na ścianach i stare meble sprawiały wrażenie, że cofnęłam się w czasie.
Noc była dziwna i to słowo chyba jest najbardziej odpowiednie. Brrrrrrrr. Rano, zupełnie inna aura. Radość, słońce, sarny i szare wiewiórki które widziałam z okna.
Przy śniadaniu zapytałam jaka jest historia tego domu. Właściciel zapytał się mojego męża czy teraz może mi powiedzieć. Okazało się, że dom latami stał pusty i nikt nie chciał go kupić. Andrzej kupując go ze swoją rodziną nie wnikał co jest tego powodem. Kupił dom ze wzgórzem po bardzo atrakcyjnej cenie. Dopiero po wprowadzeniu policjant, który ich odwiedził, opowiedział makabryczną historię.
Kiedyś mieszkała w nim rodzina, która została zamordowana. W sypialni, której spałam, zamordowali małżeństwo.
Po całej opowieści myślałam, że udławię się sokiem z pomarańczy :) Zapytałam Andrzeja,czy się nie boją mieszkać w takim domu. Powiedział, że dzieją się tam różne dziwne sytuacje, ale już się przyzwyczaili. Nie chciałam już wiedzieć co, kto, jak i gdzie. Myślałam tylko o wyjeździe. Po kilku latach dom na wzgórzu doszczętnie się spalił i do tej pory nikt nie wie dlaczego............................. Czasami lepiej nie wiedzieć. Reportaż jest z tego miejsca.

"Niewidzialna ręka" dla Pani Stefci- podziękowania

DW, Styczeń 25, 2015 1 DW Prywatnie
Przed świętami ogłosiłam akcje NIEWIDZIALNA RĘKA DLA PANI STEFCI .
Dałam hasło dla swoich Czytelników, aby wysyłali drobne podarunki (miętuski, wełnę, czekoladę, nasiona) i świąteczne kartki dla samotnej Pani Stefci.
Dzisiaj pierwszy raz po Nowym Roku odwiedziłam Stefcię.
Trudno opisać jest podziękowania w słowach. Te podziękowania to uśmiech, wzruszenie starszej Pani, która została obsypana kartkami i podarunkami od Czytelników.
Ponad 200 przesyłek i dziesiątki kartek od Filadelfii po Irlandię.
Muszę Wam powiedzieć, że akcja przerosła moje oczekiwania.
Dzięki Wam Święta nie były smutne.
Miała co robić. Dzisiaj czytałam jej kartki i listy, których sama nie była w stanie przeczytać.
Za każdym razem pytała- A ta duszyczka to skąd?
Radości nie było końca. Wszystkie listy są poukładane w pudełeczku, wełenka posegregowana kolorami, nasiona czekają na wiosnę, a miętusków przybyło na dwa lata.
Jak to powiedziała Pani Stecia, jest co robić! Jesteście kochani!!!!!!
Dziękuję, dziękuję, dziękuję.
  Jestem dumna, że mam tak wspaniałych Czytelników.

XIV SABAT-Podziękowania

DW, Grudzień 09, 2014 1 DW Prywatnie
Pragnę podziękować wszystkim firmom, które wsparły charytatywną akcje, która odbyła się podczas XIV edycji Sabatu Czarownic.
Akcja przerosła nasze oczekiwania i cieszę się, że dzięki Państwa przychylności, będziemy mogli pomóc najbardziej potrzebującym. Szczególnie pragnę podziękować następującym firmom:
BETERFLY
BIELENDA
BIŻUTERIA ALE- ALEKSANDRA PRZYBYSZ
CE-CE-DOROTA DUDA
CLARA VERITAS- KRYSTYNA WYSPIAŃSKA
CHARIS
DOUGLAS
DRESDNER ESENS WELLNESS- ANNA KANIA
FABRYKA SŁODKOŚCI
GATTA
GUESS
JOANNA SARAPATA
KAMILA KRUK
KAZAR
KARTKUM NETWORK
KODYMODY.COM
KSZTAŁTOSFERA
LORENTZ & CO
MAGDALENA HASIAK
MAJA PALMA
MAŁGORZATA KALICIŃSKA
MARTA PIRH
PTASIA 6
PRAVAE LOEVAE
Q-SOBIE
ROSSMANN
SOPHISTI BOOKS
SYLVECO
SZTUK KILKA
TENDOM.PL
THALGO
THE PRIME
TOŁPA
UFUFU
VIOLI&OLI
4 SEASONS JEWELRY
Szczególne podziękowania za wspaniały występ dla duetu muzycznego BRO- Olgi Pokrywki i Błażeja Kanclerza oraz Krzysztofa Lufta, który zaszczycił nas odczytem literackim.
Wielkie podziękowania za wsparcie i pomoc w organizacji Piotrowi Zyznowskiemu, Żanecie Pawlak, Beacie Madei i Agnieszce Troszkiewicz. Fantastycznie, że jesteście! Już wkrótce zamieszczę relację z akcji wsparcia samotnych matek.

Czy to moda na modę czy moda na miernotę?

DW, Październik 18, 2014 3 DW Prywatnie
Od wielu lat zawodowo zajmuje się modą i coraz mniej ją rozumiem. Moda na koraliki, szarą bawełnę lub markowe torby z supermarketu jest jak epidemia.
Projektantów w tym kraju jak grzybów po deszczu, imprez związanych z branżą na potęgę, a poziom wykonania byle jaki.
Pseudo styliści i szara bawełna opanowała nasz kraj jak wirus.
Z czego to wynika?
Jest wiele czynników, które wpływają na naszą świadomość. Jednym z nich są programy telewizyjne z tak zwanymi metamorfozami.
Modowe show z udziałem"'ekspertów". Przykładem jest program Mai Sablewskiej.
Maja Sablewska za wszelką cenę chce udowodnić, że prawdziwy doradca wizerunkowy to stanowczo ktoś więcej niż stylista – to lekarz duszy i ciała.
I tak stylistka jest psychoterapeutką.
Uczestniczki show dostają rady jak wyglądać starzej od swoich matek, jak ubrać się niemodnie oraz jak sobie radzić z uczuciami.
Efekty metamorfoz przeważnie są smutne, ale wzbudzają emocje! Stylistka najchętniej ubiera uczestniczki na swoją modłę zapominając, że nie każdy ma taką sylwetkę, wzrost, urodę jak autorka.
Powstają nowe klony Mai Sablewskiej tylko w słabszej edycji.
No cóż, tak jak Maja potrafi ubrać się sama, tak nie ma pojęcia jak ubrać innych. Mieszanie w głowach i na głowach to specjalność słynnej celebrytki. Kolejnym czynnikiem, który ma wpływ na mierność w branży mody jest wysyp szafiarek. Na tym polu dzieje się wiele. Młode pokolenie przypomina wojsko. Jak bliżej się przyjrzeć, to widać inspiracje wybranymi idolami, jeden do jednego.
Tu nie ma wyobraźni, bo po co? I tak na ulicach mamy modę na kawę w kubku, kapelusiki, bluzy i szorty. Najlepiej z zestawienia wygląda kawa ze Starbucksa. Następnym powodem miernoty w modzie jest moda na modę. Projektantem może zostać każdy. Wystarczy belka szarego materiału i suwaki. Efekt jest taki, że szarzyzna króluje wszędzie, nawet w przejściach podziemnych Dworca Centralnego, Zachodniego oraz Wschodniego. A co z naszą świadomością, gustem, estetyką i stylem? Myślę, że pora włączyć myślenie i nie podążać ślepo za tłumem.
Warto zacząć się ubierać w swoim stylu, nie kopiując partnerek znanych piłkarzy lub aktorów, wzorce z telewizji oglądać z przymrożeniem oka, a kawę kupować nie dla modnego logo, ale dla smaku.