DW

DAJMY ŻYĆ ARTYSTOM I NIE ODBIERAJMY IM PRAW!

Luty 21, 2016 3 DW Prywatnie

Prawa autorskie, cóż za abstrakcyjne słowo.
Sama borykam się z kilkoma sprawami naruszenia moich praw autorskich. Mam sprawy w sądzie, które trwają latami i kosztują niemałe pieniądze.
Podobne logo, zbliżona nazwa i prawie… Tylko prawie robi dużą różnicę, zwłaszcza dla autora.
Takich spraw jest wiele. W dzisiejszej dobie kopiowanie nazywamy INSPIRACJAMI. Wystarczy, że zmienimy mały detal i już stajemy się autorami.

Ostatnio czytam w mediach i własnym oczom nie wierzę. Meble, które kupiłam od artystki Doroty Banasik zaprojektowane są przez Omenę Mensah.
Na początku pomyślałam, że to chyba głupi żart.
Dorotę Banasik znam od lat i wiele razy o niej pisałam. Można powiedzieć, że jestem koneserem jej twórczości i właścicielką kilku egzemplarzy mebli.

Byłam zdegustowana, czytając informację, że Omenaa Mensah jest projektantką mebli do złudzenia przypominających projekty autorstwa Doroty Banasik.

Cyt: "Gwiazda telewizyjna - Omenaa Mensah - zdecydowała się zrealizować swoją pasję i stworzyła kolekcję luksusowych mebli pod marką Ammadora. Oryginalny pomysł i ciekawe wykończenie mogą się okazać kluczem do sukcesu na rynku luksusowych mebli”.

Ze strony internetowej Ammadora dowiaduje się, że Omenaa współpracuje z Dorotą Banasik, która wyszukuje kute nogi do stołów i krzeseł.

Czyżbym o czymś nie wiedziała?

I tak zadzwoniłam do źródła, czyli Doroty Banasik i zapytałam wprost, kto jest autorem charakterystycznych krzeseł, które ja również posiadam.
Odpowiedź brzmiała - Jak to, kto? Krzesła projektuję i sprzedaję od ponad 20 lat! To ja jestem autorką. Pani Omenie zaprojektowałam wnętrze jej mieszkania. Kupiła ode mnie jedno krzesło, które na swojej stronie pokazuje jako swój własny projekt. Krzesło powielone jest bez mojej zgody i wiedzy pod marką, którą firmuje.

To trzeba mieć odwagę i tupet, pomyślałam...
Wiele wyjaśnia wywiad sprzed kilku lat udzielony przez Omenę dla magazynu Willa, gdzie opowiada o wnętrzu zaprojektowanym głównie przez Dorotę Banasik i w pewnym momencie opowiada o swojej zaradności. Mianowicie bierze telefon, robi zdjęcie drogim meblom, które się jej podobają, idzie do rzemieślnika i prosi o kopię. Potem chwali się, że nie wydała 25 tysięcy tylko dużo mniej.

A gdzie prawa autorskie?

Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś inspiruje się i robi fotel lub kanapę na własny użytek. Jednak robienie z tego zarobkowego biznesu i nagłaśnianie w mediach, że są to autorskie pomysły, jest nadużyciem.
Pani Omena nie wzięła pod uwagę, że są artyści charakterystyczni, tak jak w tym przypadku.

Zdaję sobie sprawę, że mój wpis jest kontrowersyjny, ale zawsze będę przeciwnikiem naruszenia praw autorskich.
W naszym kraju artyści zawsze mieli i mają pod górkę. Tworzą w zaciszu bez oprawy PR.
Nie walczą o swoje prawa z różnych powodów. Jednak żyją ze sztuki, a nie bywania na ściankach prasowych.

Mam nadzieję, że mój wpis będzie tylko na korzyść Doroty Banasik, skromnej artystki z lasu, dla której krzesło to sposób na życie.
DAJMY ŻYĆ ARTYSTOM I NIE ODBIERAJMY IM PRAW!

Pani Omenie życzę powodzenia w biznesie i więcej własnych pomysłów, a mniej „inspiracji". Tym, którzy szukają oryginałów, a nie kopii polecam Rezerwat Sztuk Pięknych w Adamówku.

 Zdjęcie główne WARSZTAT DOROTY BANASIK - Fot. Mariusz Pietroń dla magazynu CZTERY KĄTY

Polecam artykuł o Dorocie Banasik

Projekty Doroty Banasik

Wnętrza zaprojektowane przez Dorotę Banasik

 

 

Krzesła Doroty Banasik

Komentarze

Skomentuj post

Wszystkie pola są wymagane, twój e-mail nie zostanie opublikowany