Środa, Luty 15, 2012r., napisane przez DW
Od Kuchni:

Agnieszka Szulim -Od kuchni

Agnieszka Szulim -Od kuchni

Agnieszko, jako dziennikarka telewizyjna, osoba znana zwracasz szczególną uwagę na swój ubiór, czy raczej w wolnych, niezobowiązujących chwilach ubierasz się tylko i wyłącznie wygodnie?

Zwracam uwagę kiedy jestem w pracy, jak mam wolne lubię ubierać się przede wszystkim wygodnie. Obcasy tylko w studiu telewizyjnym i podczas dużych wyjść, na mieście trampki i dżinsy, w dresach na Mokotowskiej też mnie spotkasz! ;)

No właśnie dresy. Jeśli pojawiłyby się w Internecie lub kolorowych magazynach Twoje tzw. „niewyjściowe” zdjęcia i negatywne komentarze, przejmujesz się?

Pojawiają się i pewnie będą pojawiać, a ja nadal żyję i mam się całkiem dobrze. Jestem z natury leniwa, nie chce mi się przez tydzień zastanawiać, co na siebie włożę idąc na jakąś imprezę, zostawiam to na ostatnią chwilę. W życiu nie przyszło mi do głowy obrazić się na kogoś dlatego, że umieścił moje zdjęcia w rubryce „masakry modowe”. Często zgadzam się z werdyktem :)

Fajnie wiedzieć, że Szulim ma dystans. Nie wiem czy wiesz, ale dystans przeważnie mają osoby, które nie poszukują stylu. Ty już go masz !
Jak określiłabyś swój styl?

Miejski, sportowy, czasem nonszalancki, czasem rockowy, czasem z elementami boho. Czy ja w ogóle mam swój styl? Nie wiem.

Możesz być pewna, że masz swój styl ! Osobiście lubię Twoje ciuchowe zestawiania. Pamiętam jeden niewypał, który był związany z fryzurą. Twoje loki na głowie :)
Z czego lub kogo czerpiesz inspiracje?

Z netaporter ;) Tam najczęściej zaglądam, czasem kupuję, czasem sprawdzam, co jest. Nie czytam tzw prasy kobiecej, kolorowych magazynów. Jedyny modowy blog, na który zaglądam regularnie to Twój. Czasem pójdę na pokaz mody i coś mi się spodoba, czasem obejrzę jakiś film i ktoś mi się spodoba. Lubię kupować ciuchy ale nie dorabiam do tego filozofii.

Wiele osób publicznych korzytsa z porad stylistów. Masz swojego stylistę
Tylko w pracy.

Teraz się pochwal jakie marki znajdziemy w Twojej szafie?
Różne. Bardzo. Przyznaję, najmniej lubię wielkie sieciówki, bo najszybciej mi się nudzą, co nie znaczy, że nie ma ich w mojej szafie. Mam sporo akcesoriów Stelli McCartney, bo podoba mi się jej vege-filozofia, niestety ostatnio kompletnie nie podobają mi się jej kolekcje i tu mam problem. Najwięcej mam chyba rzeczy Bizuu, kocham tę markę od samego początku, jest między nami chemia. Uważam, że znalazły dla siebie fajne miejsce na rynku, jedna sukienka ubiera Cię całą, na dzień i na wieczór, a jak już wspomniałam jestem leniem, więc dla mnie to rozwiązanie idealne.

CDN.  

 

Komentarze

Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.