Opinie

Kino BOHOBOCO bez emocji

Dorota Wróblewska, Wrzesień 10, 2013 2 Opinie
Świetny pomysł na scenariusz, poprawny casting do filmu, dokładnie zagrane role, ale brak charakterystycznej postaci. Film z dłużyznami i przewidywanym zakończeniem.  Projektanci BOHOBOCO stworzyli kolekcję "pod widza". Kolekcja minimalistyczna, prosta, która gwarantuje sprzedaż.
W połowie pokazu byłam znudzona przewidywalną formą dalszej części, ale jestem pełna zrozumienia, bo kto w dzisiejszych czasach robi ambitne kino? Kolekcja sprawiała wrażenie trójwymiarowej, zaprojektowanej w 3D i wydrukowanej w idealnie wyciętych formach.
Precyzyjnie wykonane modele, z prostą techniką, robiły wrażenie na szczupłych i zgrabnych sylwetkach. Świetnie dobrane tkaniny i spokojna kolorystyka, pozwala na noszenie poszczególnych elementów z możliwymi funkcjami w różnych konfiguracjach.
W kolekcji nie znalazłam oryginalnych rozwiązań, które mogłabym zapamiętać. Można powiedzieć, że "Film" miał cały czas ten sam poziom emocji. Mimo, że muzyka i sceneria wybiegu była wyjątkowa, to nie pomogła "dramaturgii".
Jak wpadniesz na pomysł, żeby stworzyć kolekcję lub film, to pamiętaj, że początek i koniec jest najważniejszy.
I tu początek był świetny, a koniec rozczarował. Oczywiście będą tacy, którym wszystko się podobało, bo mogło. Przed wyjściem z imprezy podeszła do mnie dziennikarka i powiedziała- Nie będę zadawać Ci pytania jaki był pokaz, bo i tak wszyscy powiedzieli, że był świetny.
Nie mogę powiedzieć, że kolekcja była zła, bo była przemyślana, spójna, poszczególne elementy dopełniały się i tworzyły tematyczną całość . Stwierdzam, że była satysfakcjonująca i przedstawiła urzeczywistnienie pomysłów projektantów. Jednak czekam na kolejny seans ( jak zostanę zaproszona po tej recenzji) mając nadzieję, że będzie inne miejsce na pokaz i charakterystyczne role, które zapamiętam. Tego mi brakowało. Na marginesie, film którego nigdy nie zapomnę to "Fortepian" i wspaniała kreacja Holly Hunter. Za każdym razem jak go wspominam, to nie opuszczają mnie emocje. I o to chodzi! MOIM OKIEM 1. Oświetlenie punktowe podczas pokazu nie zawsze było "w punkt".
2. Oświetlenie hali po pokazie, było tylko dla tych, którzy dobrze widzą po ciemku.
3. Bardzo ciekawy pomysł na aranżację kina.
4. Świetny pomysł na napisy końcowe z prezentacją partnerów pokazu i produkcji.
5. Dobrze dobrana muzyka.
6. Makijaże pod "batutą" Marty Gąski wyróżniały się na +.
7. Organizacja widowni na poziomie.      Kto był, a kogo nie było przeczytacie na http://www.sophisti.pl

Wietrzenie cipek na Foksal

Dorota Wróblewska, Sierpień 11, 2013 8 Opinie
Ostatnio siedziałam ze znajomymi wieczorem w ogródku jednej z restauracji na ulicy Foksal i miałam okazję przyjrzeć się ludziom i zobaczyć jak ubiera się młodzież chodząca do nocnych klubów. Przyznam, że czułam zażenowanie i wstyd. Większość  młodych dziewczyn wyglądała wulgarnie i wyzywająco. Miałam wrażenie, że szukają sponsorów. Szukają WPROST bez żadnego ściemniania.
Mój tyłek jest dla ciebie!
Takie można odnieść wrażenie.
Zapytałam się swojej przyjaciółki o co chodzi, może się starzeję, lub żyję w zupełnie  innych realiach. Ja rozumiem, że są takie dziewczyny, które poszukują „ przygód ”, ale ulica Foksal wygląda wieczorem jak targowisko seksu. 
Teatralne makijaże, biusty wyrzucone z biustonoszy i pośladki wystające z przykrótkich spodenek. O napompowanych ustach i doczepianych włosach nie wspomnę.
Można powiedzieć, że dziewczyny gotowe są na wszystko. Do tego faceci, czyli karki z głową jak na karuzeli i starsi panowie siedzący w podgrupach-krążowniki.
Ulica Foksal przypomina port rybacki- wędkarze i rybki.
Zrobiłam wpis i komentarz na swoim http:// https://www.facebook.com/blogDW i jak się okazuje, nie powinnam się dziwić, bo takie widoki na Foksal w Warszawie i Monciaku w Sopocie to norma. A jednak się dziwię i postanowiłam poruszyć ten temat na blogu.
Pomogą mi w tym wpisy i komentarze, które zacytuję i skomentuję.  " A pózniej facet bierze taką do domu, budzi się rano a tu rzęsy na poduszce, włosy na stoliku nocnym a niunia robi sobie słit focie na fejsbunia w lazience.Coraz gorzej się dzieje. " Dobrze, że z ust powietrze nie schodzi, bo to by była tragedia. Taki wizerunek to sztuka na raz. Pani weszła, zrobiła co swoje i tej pani podziękujemy.Na pamiątkę zdjęcie w łazience. Niestety ale wulgarny i wyzywający styl to jest jak wejściówka w krainę nocnej przygody.  " Hehehe  na parkietach ww prezentują się jeszcze ciekawiej. Miałam wrażenie że większość przebrała się za pijaną Britney Spears " Media mają wielki wpływ na naszą ulicę. Promują wiele gwiazd, które preferują „burdello style”. Lubimy pisać i czytać o tyłku i cyckach, więc dlaczego tych walorów nie pokazywać. Jeżeli Jolatna Rutowicz, Iga Wyrwał,  Agnieszka Orzechowska mogą pokazywać swoje atuty i robić „karierę”, to czemu nie ja? I tak dziewczyny marzą o wizerunku Kim Kardashian. Może ktoś zauważy mój tyłek i biust i dostanę rolę, kto wie. Przecież tylu na Foksal producentów. "Dorota, my siedząc róg Foksal/Nowy Świat jakieś 3-4 tyg. temu widzieliśmy dziewczyny w sukienkach ledwo zakrywających pośladki. Jednej przez przypadek podwiało sukienkę i widać było, że jest bez majtek. Masakra co dziewczyny robią aby tylko sponsora dorwać na mieście."
I ja widziałam jak jedna młoda dziewczyna zrobiła sobie wietrzenie cipki. Niby przypadkiem i niechcący. I niech robi to jak ma ochotę, ale na takie wietrzenia powinny być wskazane inne miejsce publiczne, niekoniecznie ulica. "Niestety, przykro patrzec na te dziewczyny na Foksal i w niektorych klubach Wawy, ale to jest prawo dzungli im mniej na sobie, tym jasniejszy sygnal dla meskiego towarzystwa, a jak wiemy faceci nie lubia sie zbytnio wysilac i sa wzrokowcami…"
To prawda facet to wzrokowiec, zwłaszcza z szerokim karkiem ma szerokokątny punkt widzenia i lubi wietrzenie.  "Ale na szczęście jest tez inny sort dziewczyn , który nie chadza do klubów , fajnie się ubiera i kusi intelektem a nie gołym tyłkiem " Na szczęście są również dziewczyny, które chodzą do klubów i wyglądają normalnie. Widziałam i takie. Tylko zaczynam odnosić wrażenie, że takie dziewczyny to ginący gatunek, który powinien być pod ochroną. Myślę, że skromne dziewczyny kompletnie nie odnajdą się w takich klimatach i siedzą w zupełnie innych miejscach. "Wcale się nie dziwię, że się tak ubierają (w dużej liczbie, żeby nie powiedzieć w większości). Media (te bardziej wpływowe) wychwalają pod niebiosa coś, co ja nazywam współczesnym kultem hedonizmu. Nie dlatego tak to zjawisko nazywam, że jestem już jakiś stary i zgrzybiały (choć może już?), ale dlatego, że usiłuję precyzyjnie zdefiniować to zjawisko. Otóż wychwalanie w mediach takiego stylu życia napędza tym mediom kasę z firm produkujących tandetę, i w zamian media promują styl pasujący do profilu produkcji firm tandeciarskich. Dodatnie sprzężenie zwrotne 
A opisane przez Dorotę dziewczyny po prostu nie są w stanie zauważyć, że błądzą, bo przecież widzą podobne "kreacje" w mediach, czyli wszystko ich zdaniem jest OK! "
Oj tu się zgodzę w 100%. Jestem bardzo ciekawa co na ten temat myślą mężczyźni. Czy naprawdę takie dziewczyny mają u Was szansę? Czy to szansa na jedną noc, czy na życie? Czy chcemy, żeby media promowały taki wizerunek? "Może nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora. Nie wszystkie laski, które chodzą do klubów szukają sponsora." To jest pocieszający komentarz. Na szczęście mamy dziewczyny, które wyglądają kobieco, skromnie, seksownie, zmysłowo ale nie wulgarnie. I tak trzymać dziewczyny!  Bardzo dziękuję wszystkim za komentarze.

Aromatyczne wspomnienia

DW, Lipiec 10, 2013 1 Opinie
Dzisiaj byłam na konferencji prasowej, która dotyczyła zapachów. Konferencja odbyła się w perfumerii MON CREDO.
Perfumeria wyjątkowa powstała z myślą o wymagających klientach, którzy szukają nietuzinkowych aromatów. " Zapach to sztuka przywoływania wspomnień i ważnych chwil"  To prawda! Dla mnie zapach jest równie ważny jak muzyka, która przywołuje wspomnienia.
I dzisiaj podczas spotkania, wróciłam do dawnych obrazów, które przy zapachu MAUBOUSSIN przypomniały mi hipisowskie czasy. Rozwiane włosy, dużo biżuterii, powłóczyste sukienki i swoboda. Zapach dla wyjątkowych kobiet, które cenią wolność i lubią flirtować, dlatego perfumami obdaruję swoją mamę :) Przypominam, że hipisi dzielili się wszystkim co najlepsze :) `Rose Pour Elle` - Projektanci zadbali o każdy szczegół, nawet o kolor zapachu, który ma symbolizować kobiecą duszę - jej łagodność i zmysłowość.
Zapach został stworzony przez duet : Benoit Lapouza & Delphine Lebeau.  Nuty zapachowe:
nuta głowy: cassia, słodka pomarańcza, gorzka pomarańcza, pitaya, jabłko, nektar z gruszki, karmel
nuta serca: magnolia, wodny jaśmin, turecka róża, owoc maliny
nuta bazy: ambra, piżmo, wanilia, drewno cedrowe, drewno sandałowe

BOMBA CZY BIGOS?

Dorota Wróblewska, Maj 19, 2013 2 Opinie
Nie należę do osób, która żyje sprawami innych i mają czas na analizę, kto z kim jest i dlaczego. Taka obserwacja wymaga, czasu i zainteresowania tematem.
Żeby napisać, opisać i odważyć się wypowiedzieć swoje zdanie, należy wiedzieć "co w trawie piszczy" i stosownie się przygotować.
Karolina Korwin Piotrowska to dziennikarka ze sporym dorobkiem zawodowym.
Obserwuje rynek show biznesu nie tylko na kanapie w "Maglu towarzyskim", ale zdobyła doświadczenie w radiu, telewizji i prasie. Otarła się o kilka setek ludzi i wiele tematów.
Lubi sensację obserwować, ale brylowanie i układ choreograficzny na ściance nie jest jej domeną.
Od ponad dwóch lat czytam jej posty na fb i czasami byłam bardzo zdziwiona jej tematami wokół sensacji.
Po przeczytaniu książki BOMBA, przestałam się dziwić.
Piotrowska to bystra dziewczyna, która potrafi zadawać pytania bez ich zadawania. Zaczepia, czyta, analizuje wypowiedzi innych i strzela prosto w oczy.
Wiele osób mówi o niej, że jest to złośliwa, zakompleksiona, samotna postać i największa plotkara w Polsce, która "żyje życiem innych".
Dzisiaj śmiało mogą napisać, że Karolina Korwin Piotrowska żyje z życia innych, bo książka okazała się hitem! Dziennikarka wykorzystała modę na plotki i sensację.
Chcecie igrzysk, to macie je. To Was interesuje i tym żyjecie.
Czy tak nie jest?
Na nic się bardziej nie klika od gołego tyłka, ciąży, rozwodu, wystających brodawek i taniej sensacji.
Czytelnicy i telewidzowie uwielbiają medialne "żarcie". Uwielbiają plotki, pomówienia i wszystko czego nie wiedzą.
Czy temat jest prawdziwy czy nie, to drugorzędna sprawa. Liczy się krew i igrzyska. Liczy się bigos i botoks! Karolina Korwin-Piotrowska wspaniale wykorzystała to zapotrzebowanie i jako pierwsza wpadła na pomysł tego typu publikacji w takiej skali. Ugotowała "bigos" na swój sposób.
Sam tytuł książki BOMBA wywołał sporo sensacji i był strzałem w dziesiątkę.
BOMBA okazała się BOMBĄ pod względem sprzedaży.
Książka sprzedaje się podobno "jak ciepłe bułeczki" .
Na salonach, jachtach, rautach jest omawiana przez najbardziej wpływowe osoby w Polsce. Większość chwali Piotrowską za odwagę i trafną analizę. Ma rację, zgadzam się, dała czadu, dobra obserwacja!
Wiem, bo byłam świadkiem takich rozmów. Teraz po publikacji książki, wielu wymienionych i niewymienionych w książce ma prawo nienawidzić autorkę, która mimo wszystko w sposób, moim zdaniem niezwykle wyważony, napisała swoje spostrzeżenia.
Nie wkręca kitu, że to zdanie czytelników, internautów, słuchaczy czy telewidzów lub "białego misia".
Opisała swoje zdanie, pod którym się podpisała jako Karolina Korwin Piotrowska, a nie Pani X lub Y z plotkarskiego portalu. 

Modny sukces 2012 wzbudza emocje!

DW, Styczeń 09, 2013 5 Opinie
Dzisiaj chciałam poruszyć temat, który dotyczy nas wszystkich.
Temat, z którym kiedyś się zderzyliśmy, który każdy z nas odczuwał. Zazdrość i zawiść. Dwa słowa, które są jak " ciężkie kamienie”.
Odczucia, których powinniśmy się pozbyć jak ptasiej grypy. Zaczyna się od piaskownicy. Zwykłej małej łopatki i wiaderka, którą ma kolega. Potem są oceny w szkole i ubrania koleżanek z klasy, które mają to, czego my nie mamy.
Kolejnym etapem jest nasza praca, sukces, awans, którego nikt nie lubi u innych, zwłaszcza Ci, dla których awans jest mało osiągalny.
Może ktoś powiedzieć- „ Nigdy nie jestem zazdrosny”. Ale………czy tak jest?
Osobiście odczuwam zazdrość innych osób na wielu płaszczyznach, zwłaszcza zawodowych.
Kiedyś się tym przejmowałam, dzisiaj podchodzę zupełnie na luzie. Myślę sobie- To Twój problem, że zazdrościsz mi tego, że ciężko pracuję, a Ty nie robisz nic.
Odcinam się .
Zazdrość widać w komentarzach, relacjach międzyludzkich, wywiadach, artykułach, czasami przy zwykłym poście, który jest zamieszczony na fb.
Ktoś może powiedzieć, że nie jest zazdrosny i zawistny tylko głośno wyraża swoje zdanie. OK.
I tak wczoraj na fan page napisałam, że moim zdaniem największym sukcesem mody w Polsce w roku 2012, była koszulka Roberta Kupisza.
Po kilku minutach okazało się, że wsadziłam kij w mrowisko!

Cyfry i zmiany

DW, Grudzień 06, 2011 15 Opinie
Kochani, wiecie co się dzieje na tym blogu? Dzieje się bardzo dużo.
A w cyfrach: Publikacji- 2490
Zdjęć -26 051
Galerii- 1646
Komentarzy 24 789 W związku z tym, że tak się dzieje od przyszłego roku planuję trochę zmian. Zanim to zrobię, potrzebuję Waszych opinii, bo to Wy jesteście częścią tego bloga. Nasze rozmowy, czasami spory, ciekawe dyskusje, konkursy, galerie i Wasze opinie mają wielki wpływ na oglądalność, która cały czas rośnie. Od wielu osób słyszę- Dorota jak to jest, że na Twoim blogu, ludzie potrafią się zachować i chce się czytać komentarze? Nie potrafię odpowiedzieć dlaczego tak się dzieje i super, że tak jest. Bardzo Wam dziękuję za takt, kulturę i za to, że zaglądacie. Będę bardzo wdzięczna za Wasze szczere wypowiedzi :) Jaki tematów brakuje na blogu?
Co Was najbardziej interesuje?
Co byście zmienili w szacie graficznej?
Będę bardzo wdzięczna za Wasze szczere wypowiedzi :)
  Na zdjęciu Przyjaciółka Bloga: ŻANETA LURZYŃSKA, która dzisiaj ma urodziny :) Wszystkiego Naj Żanetko :)
ZDJĘCIE WYKONAŁA- KAROLINA GADOWSKA Piosenka z dedykacją dla Żanety :) 

Kolekcja: Expose Akcesoria - Ślubnie

Magda Zgórska, Listopad 19, 2011 0 Opinie
Część nowych fascynatorów przeznaczonych dla Panien Młodych na sezon 2012. Dużo piór, tiulu i błyskotek! Ozdoby do włosów dla wymagających Panien Młodych. Ręcznie robione w Atelier Magda Zgórska.

Kolekcja: Expose Akcesoria Szaleństwo na głowie

Magda Zgórska, Listopad 19, 2011 2 Opinie
W pracowni Expose mam też przygotowaną ofertę na karnawał i inne wielkie wyjście. Fascynatory i ozdoby ręcznie robione na które rozświetlą nasz look i dodadzą stylu. Zapraszam do fascynacji:)!:)

Kolekcja: klu. by edyta jermacz lookbook AW2012

edyta jermacz, Wrzesień 30, 2011 1 Opinie
Minimalistyczna kolekcja geometrycznych ubrań unisexowych. tkaniny: ekologiczna skóra, bawełna, akryl z welną, wiskoza. OPINIA DW
Niby nic, a jednak coś i to w modzie lubię najbardziej- minimalizm. Bardzo ciekawa, spójna kolekcja. Nie jest to ukłon do falbanek, koronek oraz innych ozdób. Minimalizm wbrew pozorom jest najtrudniejszy, zwłaszcza w klasyce. W przypadku kolekcji Edyty widzimy minimalizm połączony z awangardą, dla której sa charakterystyczne upięcia i drapowania. Na pierwszy rzut oka sylwetka nie jest kobieca, ale ma charakter. Kolekcja ignoruje naszą sylwetkę i podkreśla naturalny i swobodny styl. Warta uwagi jest forma i kolorystyka, która przemyślana  jest w każdym modelu. Edyta, moje uznacie :)
 

Kolekcja: Expose Fascynatory

Magda Zgórska, Sierpień 15, 2011 0 Opinie
Tworzę fascynatory z wieką pasją którą przywiozłam z wysp brytyjskich. Wszyctkie moje prace są unikatowe i niepowtarzalne, wykonane ręcznie z wysokiej jakości materiałów z USA, UK czy Hiszpanii. Tworzę ozdoby również na zamówienie. Od ślubnych stroików po opaski na codzień. Polecam moje produkty świadomym stylu Paniom,a także wypożyczam na sesje fotograficzne. W najnowszym numerze Elle polecają duże ozdoby jako tręd na ten sezon! Zapraszam do wspólnej fascynacji! Więcej o mnie na stronie www.exposefascynatory.com