Dorota Wróblewska

Tomaotomo Tomasz Olejniczak

Kwiecień 14, 2014 0 Opinie

Pierwszy pokaz w Warszawie Tomaotomo Tomasz Olejniczak i opinie na TAK i na NIE.
Kolekcja wzbudziła emocje i o to chodzi!

U mnie emocje wzbudziła nie tylko sama kolekcja, ale i otoczka wydarzenia.
Piękna sala SOHO, bardzo dobra obsługa pokazu i w dużych ilościach szafiarki, blogerki oraz celebrytki. Dobrze, że były dwie ścianki prasowe, bo dzięki temu wszyscy mieli szansę na zrobienie sobie zdjęcia.
Zwracał uwagę imponujący pierwszy rząd widowni, który okupowały Muzy projektanta. Od dziennikarek, szafiarek, celebrytek po aktorkę Weronikę Książkiewcz, która kibicuje projektantowi od lat i jest wyróżniającą się wielbicielką jego talentu.
Jeszcze przed rozpoczęciem głównego spektaklu, po obejrzeniu ilości stylizacji “pierwszego rzędu” można było już powiedzieć, że pokaz już się rozpoczął i do tego nie potrzebny był wybieg dla modelek, bo odbył się na widowni .
Jestem pełna podziwu, bo to wielka sztuka ubrać, zebrać i posadzić taką ilość celebrytów.

Notka prasowa:  

"Weronika Książkiewicz (w sukience TOMAOTOMO), Magdalena Steczkowska (w kreacji TOMAOTOMO), Omenaa Mensah (w sukience TOMAOTOMO), Julia Kuczyńska (w zestawie TOMAOTOMO), Joanna Jabłczyńska (w sukience TOMAOTOMO), Ewa Wojciechowska (w zestawie TOMAOTOMO), Agnieszka Jastrzębska (w kreacji TOMAOTOMO), Paulina Sykut (w zestawie TOMAOTOMO), Agnieszka Sienkiewicz (w spódnicy TOMAOTOMO), Kasia Sokołowska (w spodniach i bluzce TOMAOTOMO)".

Najważniejsze, że wszystkie panie zachwycone, szczęśliwe i wszystkie wyglądały jak kolorowo ubrane "siostry" z jednego klasztoru.

Sytuacja była dość komiczna, ale jednocześnie widowiskowa, bo Muzy prezentowały charakterystyczny materiał w różnych wersjach kolorystycznych. Wyjątkiem była Jessica Mercedes, która wyróżniała się od innych szafiarek/bogerek/celebrytek. Nie została wymieniona w notce prasowej, ale miała na sobie spódniczkę projektanta.
Niestety, po pokazie blogerka została skrytykowana przez "wielki świat mody" za stylizację.
Krytyka była tak okrutna, że blogerka postanowiła wyrazić swoje oburzenie namacalnie i środkowym palcem pokazała fack do wszystkich dziennikarzy świata.
Co to był za palec!
Do mnie może wystawić go dzisiaj, bo przychylam się do opinii i potwierdzam, że tego wieczoru  wyróżniała się niepotrzebnie zdeformowaną sylwetką . Tomaotomo mimo dobrej woli i chęci, tym razem nie pomógł.
Pokaz w pierwszym rzędzie wypadł średnio i tu potwierdza się teza, że nie w ilości Muz sztuka.

Kolekcje projektanta należą do dóbr luksusowych. Ceny kreacji od 600 zł do 3500 zł.
Tanie nie są, więc mam większe wymagania dotyczące wykonania i kreacji.

Skórzane modele były źle uszyte i deformowały kobiecą sylwetkę.

Trudno jest oceniać to co już było, bo tym razem w modzie było już wszystko. Połączenie skromnego stroju z koronką, klasyczne wzory sukienek, zarysowane ramiona w stylu bizneswoman z lat 80, ponadczasowe klasyki pełne subtelnej elegancji.  

Pocieszający jest fakt, że jest to pierwszy pokaz TOMAOTOMO w Warszawie. Niewątpliwe Tomasz Olejniczak jest ambitnym, pracowitym i zdolnym projektantem, ale musi poszukać "klucza", który otworzy drzwi do identyfikacji.

Tu potrzebny jest szósty zmysł, który każdy kreator powinien odnaleźć.
Jaki będzie kolejny pokaz?.......... zobaczymy. 

Skomentuj post

Wszystkie pola są wymagane, twój e-mail nie zostanie opublikowany