Polecam

Ruszyła druga edycja konkursu dla projektantów, architektów i miłośników designu.

Dorota Wróblewska , Sierpień 20, 2014 0 Polecam
Kochani, zachęcam Was do wzięcia udziału w konkursie marki SIEMENS Ruszyła druga edycja konkursu dla projektantów, architektów i miłośników designu. Punktem wyjścia dla ogłaszanej przez markę Siemens drugiej edycji konkursu są pytania o to, jak będziemy mieszkać w przyszłości i jak zmieni się przestrzeń mieszkalna oraz wygląd sprzętów AGD. Aby wziąć udział w konkursie, należy przygotować projekt kuchni przyszłości. Do rywalizacji o cenne nagrody zapraszamy biura projektowe, studia kuchenne, architektów oraz projektantów i miłośników designu. Siemens, jako ekspert w obszarze globalnych technologii i wzornictwa, zaprasza do świata innowacji, inspirując do pracy nad zgłoszeniem konkursowym. Prace konkursowe można nadsyłać do 31 października 2014 r., a na pierwszych 25 zgłoszeń czeka roczna prenumerata magazynu „Design Alive”.

Akademia Personalmarketingu na starcie

DW, Sierpień 17, 2014 3 Polecam
Wracam do pisania na blogu.
Chciałabym powiedzieć -KONIEC WAKACJI, ale tym razem wakacji nie było.
Rozpoczęłam nowe projekty związane z wydawnictwem SOPHISTI BOOKS o których wkrótce będzie głośno.
Nasz debiut wydawniczy " ŚMIERĆ GRUBEJ BERTY" odnosi sukcesy i jest na liście bestsellerów w EMPIKU.
Kolejne ciekawe publikacje już wkrótce pojawią się na rynku wydawniczym.
Od września oficjalnie rozpoczynam szkolenia z personalmarketingu.
Akademia Personalmarketingu to projekt, który ma na celu budować wizerunek firm i osób, które chcą być świadome zawodowego wizerunku. Niestety lub "stety" jest cały czas nisza w tym temacie. Ostatnio podczas mojej wizyty w znanym banku miałam okazję obserwować kardynalne błędy w dreskodzie personelu. Dziewczyna z frontdesku wbiła się w mini spódniczkę o dwa rozmiary za małą. Do tego zapomniała o rajstopach i epatowała celluitem oraz potrójną oponą na brzuchu. Nie wiem czy chciała być seksowna, ale taki widok nie pomaga w skupieniu się na meritum spraw bankowych. Strój nawet nie był dobry na pierwszą randkę. Pan w błękitnej koszuli przebił swoją koleżankę. Zapomniał o antyperspirancie i bezstresowo prezentował mokre plamy pod pachami.
W konsekwencji po wizycie w banku mam w pamięci zapach i mało apetyczny wygląd. Czy taka powinna być wizytówka banku?  Najgorszy jest fakt, że takie widoki spotykamy na co dzień w różnych okolicznościach. Odnoszę wrażenie, że jednak mało osób przywiązuje wagę do swojego wyglądu. Nie myjemy się, nie czyścimy obuwia, chodzimy w przepoconej i poplamionej garderobie. Wyglądamy niechlujnie i śmierdzimy. Oczywiście nie wszyscy, ale w wielu przypadkach. Na tle Europy mamy dużo do narobienia. Ktoś może powiedzieć, że jesteśmy biednym krajem na dorobku, ale co dorobek ma do naszej estetyki. Skromnie, ale schludnie można się ubrać za małe pieniądze, wystarczy tylko chcieć, wystarczy używać mydła. Niestety wiele osób elementarnych zasad kultury osobistej nie wyniosło z domu rodzinnego i taki niechlujny wygląd jest dla nich normą. Ostatnio moja mama powiedziała, żebym się cieszyła, że nie jeżdżę komunikacją miejską bo tam zapach zabija wszystkie insekty. W tym przypadku cieszę się i doceniam świeże powietrze.  Nasza Akademia ma na celu uświadamiać, edukować, doskonalić i zmieniać. Jesteśmy gotowe podzielić się swoją wiedzą z personelem każdej firmy. Dodatkowo przewidujemy szkolenia dla osób indywidualnych. Osoby, które będą chciały odnaleźć styl, zmienić swoją garderobę lub udoskonalić swój wizerunek, zapraszam do współpracy. AKADEMIA PERSONALMARKETINGU

Moda na jabłka -Pijcie sok jabłkowy.

DW, Lipiec 31, 2014 3 Polecam
Kochani,Rosja ogłosiła zakaz importu polskich jabłek. Polska wysyłała do Rosji 60 – 70% produkcji, czyli 700.000 ton jabłek.
Trzeba pomóc rolnikom.
Jedzmy jabłka w Polsce!!! takie hasła są głoszone od dwóch dni, ale nikt nie proponuje PIJCIE SOK JABŁKOWY, BO JEST ZDROWY. Od dzisiaj pijemy sok jabłkowy! P.S. Byłam dzisiaj w sklepie warzywniczym i okazało się, że nie ma jabłek! Od rana sprzedały się dwie skrzynki :)) Widzę, że akcja działa! Moda na jabłka. WARTO WIEDZIEĆ - Właściwości odżywcze jabłek
Świeże, nieuszkodzone jabłka zawierają witaminę C, większość innych witamin (B1,B2, B3, B5, B6, B9, B12, A i Retinol, E i tokoferol, D, K, β-Karoten, likopen[1]) i minerałów, dużą ilość błonnika roślinnego, kwercetynę (44 mg w 1 kg jabłek), a także pektynę (1–1,5 g w 100 g świeżego jabłka). Zawartość witaminy C jest zmienna i zależy od wielu czynników z których najważniejszymi są odmiana, warunki klimatyczne i sposób uprawy. Może ona się wahać w szerokim zakresie od około 4mg/100g owocu do ponad 21mg/100g[1][2]. Przy obróbce cieplnej jabłek większość witamin wodorozpuszczalnych ulega rozkładowi. Świeże jabłka są źródłem węglowodanów w tym błonnika. Jak wiele innych owoców, spożywane na surowo jabłka mają niską wartość na indeksie glikemicznym (fruktoza i inne cukry uwalniają się powoli z błonnika, przez co zawartość cukru we krwi konsumenta rośnie wolno, bez nagłych odchyleń) zatem są zalecane do spożywania przez osoby chorujące na cukrzycę lub hiperglikemię. 

"Apaszka z Powstania"

DW , Czerwiec 24, 2014 1967 Polecam
„Apaszka z Powstania” – na znak solidarności z Powstańcami
Idąc śladami filmu „Powstanie Warszawskie” Muzeum Powstania Warszawskiego rozpoczęło akcję „Apaszka z Powstania”, która upamiętni bohaterów z 1944 roku. W ramach akcji chcemy namawiać młodych ludzi do „selfie” w powstańczej grantowej apaszce w białe grochy. To replika legendarnej chusty, którą nosili Powstańcy Warszawscy m.in. ze Zgrupowania „Radosław”. Jako pierwsza takie zdjęcie umieściła na swoim blogu Dorota Wróblewska - producentka pokazów
i promotor mody, kultury i sztuki. Tuż za nią przyłączenie do akcji zadeklarowali najbardziej znani projektanci mody w Polsce. Wkrótce poznamy ich nazwiska. Symboliczny gest projektantów to wyraz szacunku i solidarności
z warszawiakami, którzy 70 lat temu walczyli o wolną Polskę. W filmie „Powstanie Warszawskie” granatową chustę w białe grochy nosi Stanisław Firchał ps. Wicher. W trakcie prac nad produkcją Muzeum postanowiło „wskrzesić” kultową apaszkę i wydać limitowaną edycję jedwabnych chust. Wspaniale, że tylu projektantów chce przyłączyć się do tej akcji. Czuję się uhonorowana uczestnicząc w tym projekcie. „Apaszka z Powstania” jest pięknym symbolem, braterstwa, zjednoczenia, walki i marzeń. Minęło 70 lat, a my cały czas pamiętamy i chcemy pamiętać.
Ta akcja to symbol szacunku do naszej historii. Symboliczną apaszkę zaprezentujemy tu i teraz we współczesnym świecie. Będzie to kreatywne, artystyczne i nowoczesne podziękowanie dla Tych, którzy za wolność oddali swoje życie - mówi Dorota Wróblewska
Zachęcamy do przyłączenia się do akcji „Apaszka z Powstania”! Umieść swoje zdjęcie na wybranym portalu społecznościowym (np. Facebook, Instagram, Twitter). Opisz zdjęcie hasztagami: #powstaniewarszawskie i #1944pl

Michał Witkowski -Pozytywny "Świr".

Dorota wróblewska , Czerwiec 10, 2014 0 Polecam
Często oceniamy po wyglądzie. Bez zadawania pytań "wiemy" kim jest dany osobnik.
Wygląda jak świr, to musi być wariatem. W ciągu sekundy jest ocena, przyszywamy łatkę- IDIOTA!
Najłatwiej oceniamy tych, którzy zwracają naszą uwagę. Karcimy za indywidualne podejście do mody.
W Ameryce  nikt się nie dziwi i pełno jest osób, które można nazwać świrami. Każdy żyje swoim życiem, a że kolega zakłada krawat z łosiem i nosi dzwony, to jego sprawa. Kiedyś na Florydzie miałam sąsiada, który za każdym razem zaskakiwał swoimi stylizacjami.
Kolorowe ubrania, kapelusze, specyficzny zarost i uśmiech.
Zapytałam go, dlaczego ma taki styl. 
Odpowiedział, że uwielbia ludzi, którzy pozytywnie podchodzą do świata i uśmiechają się na jego widok. 
UŚMIECHAJĄ, a nie wytykają palcami.
W Polsce indywidualizm jest jak choroba, którą należy wyeliminować i leczyć. Lekcja tolerancji nie została jeszcze odrobiona. Uwielbiamy banalne paniusie, które wyglądają jak klony. ZARA RZĄDZI I NIE DZIWI!  Dziwi i szokuje Michał Witkowski, który prowokuje. Kim jest naprawdę i dlaczego chodzi ze świnką dowiecie się z tego wywiadu.  
Każdy z nas ma coś ze świra, tylko nie każdy się przyznaje. Jesteś świrem? Jestem świrem w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Dla mnie zawsze tzw. "szara Polska"- Polska, która tylko narzeka i cierpi to było coś strasznego. Wszystkie świry były gdzieś daleko, w USA, w Anglii… Dlaczego postanowiłeś zostać kontrowersyjną, modową "blogerką"? Chciałem wejść do świata polskiej mody, chciałem coś z nią robić, chciałem mieć zaproszenia na pokazy, pisać recenzje, interesować się tym, robić stylówy. Czyli akurat blog to coś dla mnie. Niektórzy fani Twoich książek są rozczarowani, że robisz z siebie pajaca. Jak to wytłumaczysz? Nie powiedziałbym, że pajaca. Jeśli ktoś jest rozczarowany, to trudno. Może czytać tylko książki, a resztę mnie olać, a może w ogóle się odwrócić i przestać się mną interesować. Te kreacje poza tym, że są dziwne, czasem są też piękne. Podczas naszej rozmowy powiedziałeś, że kiedyś wydawałeś wielkie pieniądze na kreacje i nikt na to nie zwracał uwagi. Musisz zrozumieć, że w showbiznesie istnieje kilka wzorców gwiazd. Część z nich od razu odpada: młoda, piękna laska na przykład. Jeśli się jest 39 letnim facetem, to nie wystarczy przyjść skromniutko ubranym. Nie robiłabyś w ogóle ze mną tego wywiadu, gdybym przychodził w sweterku. Kto Cię przebiera, z czego czerpiesz inspiracje i ile kosztuje ta przyjemność? Nad moimi kreacjami pracuje obecnie cały sztab około 10 osób z firmy Dom Sztuki w Łodzi, z Jackiem Olejniczakiem na czele. Czasem muszę radzić sobie sam i wtedy zaczynam od projektu na kartce. Rysuję. Potem ustalam kolory. Dopiero na koniec szukam tych ciuchów w sklepach, na allegro, część zamawiam. Więc często trwa to 2 tygodnie... Najdroższa moja "czerwona" kreacja kosztowała około 20 tysięcy, ale czasem jest o wiele taniej. Nie noszę toreb LV, więc od razu jestem o dziesięć tysiaków tańszy od konkurencji. Czym jeszcze zaszokujesz i jaki masz cel? Celu nie mam, poza tym, że chcę przypominać, że moda to właśnie nie są te brązowe torby i szare sweterki, że modą był kiedyś Galiano, Arkadius, McQueen, że moda to był szał i teatr... Nie wiem, czy szokuję. Szokowanie to słowo z tabloidów. Po prostu tak się ubieram. Ale czy w ogóle samo ubieranie się, jakiekolwiek, może być aż tak kontrowersyjne, żeby aż szokować? Mówisz, że nie szokujesz. Trochę się z tym nie zgodzę.Mało facetów robi sobie botoks i zamieszcza zdjęcia na fb. Dlaczego powiększyłeś sobie usta?

ŚMIERĆ GRUBEJ BERTY już w księgarniach

Dorota Wróbewska, Maj 23, 2014 0 Polecam
Tę książkę powinni przeczytać nie tylko ci co mają duży problem z nadwagą, ale także ci, którzy, od lat nie potrafią się pozbyć zbędnych kilku kilogramów. To również książka dla rodziców, którzy zaślepieni miłością nie dostrzegają, że ich pociechy mają problem, który przekłada się na ich egzystencje. Tak było z autorką książki. Autorka swoimi przeżyciami mogłaby obdzielić kilka wyrazistych bohaterek literackich oraz liczne grono gości talk shows, nawet tych najbardziej ekstremalnych. Tymczasem snuje kameralną opowieść, która zaskakuje precyzją obserwacji. Niewiele osób potrafi relacjonować swoje życie w taki sposób. To swoiste "trzecie oko", którym obserwowała siebie na przestrzeni lat, pozwoliło jej na bieżąco analizować własne przeżycia i emocje, a jednocześnie unikać pochopnych ocen czy ucieczek od bieżącej sytuacji. To historia opowiedziana na zimno - o próbach i błędach, wzlotach i upadkach. Jednocześnie to opowieść budująca. Agnieszka wie, że historia Beaty na zawsze pozostanie częścią jej życia. Nie ucieka od niej, przeciwnie - czerpie z niej siłę. KASIA KLICH- PIOSENKARKA "Pod przykrywką poszanowania dla inności, wmawiałam wszystkim, że grube jest piękne. Wiem to straszna hipokryzja." Już to zdanie, które pada we wstępie książki budzi mój podziw dla autorki za jej szczerość. Niegdyś wojująca na rzecz otyłych, dzisiaj szczuplejsza o 60 kilo i bez wątpienia szczęśliwsza.Ta książka nie jest poradnikiem dietetycznym. Dieta jest tak indywidualną sprawą, że nie ma jednej uniwersalnej dla wszystkich. "Śmierć Grubej Berty" to dziennik dziewczyny, która przestała się okłamywać i zawalczyła o życie. Bo czym innym jest walka z otyłością, jak nie walką o życie? KSIĄŻKA DOSTĘPNA W SIECI EMPIK LUB NA MOIM BLOGU

Włochy po Brzozowskiemu

Dorota Wróblewska, Maj 07, 2014 2 Polecam
Mało znam osób, które tak kochają Włochy jak Maciej Brzozowski.
Wiele razy rozmawialiśmy o Rzymie. Dostawałam wskazówki gdzie powinnam pojechać, który hotel zarezerwować i gdzie zjeść. Nie zawsze się słuchałam, a szkoda. Po przyjeździe z Włoch dzwoniłam do Maćka ze swoimi wrażeniami. Ostatnio byłam niezadowolona z hotelu. Maciej na to- "Czy Ty musisz być taka gapa, przecież mówiłem gdzie powinnaś się zatrzymać. Teraz nie marudź." Prawda jest taka, że każde miejsce na ziemi jest piękne, ale dobrze jest wiedzieć, które warto zobaczyć. Książkę  "WŁOSI- Zycie to teatr" przeczytałam jednego wieczoru. Nabrałam apetytu na kolejny wyjazd i ciesze się, że wiem, co, gdzie i jak.    Zapraszam na wywiad z Maciejem Brzozowskim autorem książki "WŁOSI- Zycie to teatr" Twoja książka jest przykładem miłości do Włoch, czy to jest Twoja przybrana ojczyzna? Na pewno wybrana. Przeze mnie. Pojechałem, zobaczyłem i zakochałem się . Na zabój. Bez wpadania w hurrapatriotyzm powiedziałbym jednak, że to ojczyzna przez małe „o”, bo to duże pozostawiam oczywiście Polsce. Dlaczego tak kochasz Włochy? Bo Włochy, a raczej Włosi, kochają życie. Smakują je, umieją się nim cieszyć i dzielić ta radością z innymi. Bo tam widać wieki tradycji, dobrego gustu, wyrafinowania. Kiedyś i z Polski wysyłało się młodzież do Włoch, żeby nauczyła się piękna. Słusznie czynili!! Co zrobić, żeby Polacy czerpali inspiracje z Włoch?

Moda na zakupy z IQ rozpoczęta

Dorota Wróblewska, Marzec 20, 2014 2 Polecam
Kochani,
chciałam podziękować za wspaniałą przygodę z shop art.
Trójka finalistów konkursu „Dla tych, którzy wiedzą...” miała okazję uczestniczyć w warsztatach z shop-artu, które odbyły się w Paryżu.
Wszyscy uczestnicy z zainteresowaniem słuchali moich porad na temat inteligentnych zakupów. Czy udało im się odkryć sztukę przemyślanych i unikalnych zakupów? Galeria Lafayette
Byliśmy w pięknych miejscach, które nas inspirowały.
Galeria Lafayette pozwala poczuć się jak we wnętrzach zabytkowego pałacu. Nie można wyobrazić sobie lepszego miejsca, w którym sztuka łączy się z zakupami.
Na każdym z dziewięciu pięter można znaleźć ubrania i dodatki
od najlepszych światowych projektantów.
Zrobiliśmy zakupy i mimo krótkiego czasu, każdy stosownie przemyślał co ma kupić. Muzeum Mody Ważnym punktem podróży było zwiedzanie Muzeum Mody, w którym można podziwiać wystawę najpiękniejszych fotografii, które zmieniały spojrzenie na styl oraz modę na przestrzeni ostatnich 100 lat. W muzeum mieliśmy czas, żeby porozmawiać na temat mody. Wspomnienia i porównania. Wszystko już było, ale jak fantastycznie wrócić do historii mody, która inspiruje wielu projektantów. Zakupy Zakupy, zwiedzanie, długie dyskusje i spacery. Dzięki naszemu przewodnikowi odwiedziliśmy wiele pięknych uliczek. Odwiedzaliśmy galerię, rozmawialiśmy z artystami. Zakupy były różne. Od artystycznej biżuterii, ubrania vintage po najnowszą kolekcję toreb Marca Jacoba. Każdy z uczestników zwracał uwagę na jakość i swoje potrzeby. Pomiędzy uliczkami Le Marais Gosia, Ewelina i Sebastian poszukiwali rzeczy niepowtarzalnych, ręcznie tworzonych i oryginalnych. Szukali tego, o czym rozmawialiśmy podczas warsztatów shop art. Sebastian przyjechał z zamiarem kupna zegarka i zamiar ten zrealizował. Kupił zegarek, który jest oryginalny i zwraca uwagę. Gosia i Ewelina wybierały dodatki najlepiej odzwierciedlające ich indywidualność. Rady okazały się bezcenne bo dziewczyny poszły na jakość!  To był inspirujący i piękny weekend, a zwycięzcy płacąc Kartą IQ World MasterCard® z pewnością uśmiechną się na jego wspomnienie. Ciesze się, że mam okazję brać udział w tym projekcie, bo shop art jest mi bardzo bliski. Bardzo łatwo jest wydać pieniądze i często kupujemy spontanicznie.
Smart-shopping to sprawianie przyjemności, ale i inwestycja w samego siebie. Inwestycja w podróże, które kształcą, sztukę i rękodzieła. Dlatego zachęcam Was do robienia inteligentnych zakupów.
  KARTA IQ MOŻE BYĆ TWOJA. ZOBACZ!

ODKRYJ SZTUKĘ INTELIGENTNYCH ZAKUPÓW!

Dorota Wróbewska, Marzec 20, 2014 1 Polecam
ODKRYJ SZTUKĘ INTELIGENTNYCH ZAKUPÓW! Umiejętność dokonywania właściwych wyborów również może być sztuką – SZTUKĄ INTELIGENTNYCH ZAKUPÓW to jest to! Każdy dobrze przemyślany zakup i każda spontaniczna zakupowa przyjemność to seria decyzji, które podejmujesz, kierując się rozsądkiem i stylem życia.
Porównujesz, przeciwstawiasz, sprawdzasz. Kupujesz inteligentnie. Potrafisz rozpoznać dobre produkty
i wyselekcjonować najlepsze momenty do zakupu.
Teraz, dzięki Kartom IQ wydanym przez Deutsche Bank, możesz to robić z większą łatwością i cieszyć się udanymi zakupami. ZOBACZ
 

Shop Art zostawia wspomnienia

Dorota Wróbewska, Marzec 17, 2014 1 Polecam
Nasza podróż z shop art dobiegła końca.
Wspaniały weekend z fantastycznymi osobami. Nikt z uczestników nie spodziewał się, że wygra konkurs i nikt nie wiedział co będziemy robić i jaki mamy plan w Paryżu. To była niespodzianka :) Podczas pobytu byliśmy w pięknych miejscach, rozmawialiśmy na wiele tematów dotyczących mody, kultury, sztuki i architektury.
W ciągu dwóch dni nawiązały się znajomości, których ciąg dalszy nastąpi. Sebastian ma przyjechać do mnie swoim "ogórkiem" (samochód). Gosia obiecała wysłać nam  ekologiczne mydełka własnej produkcji, a Ewelina zaprosiła wszystkich na szczupaki, które mamy złowić w jeziorze. Każdy z nas jest inny i ma swoje zainteresowania, ale wszyscy jesteśmy wrażliwi na sztukę. Nie istnieje jedna spójna, definicja sztuki, bo każdy widzi ją inaczej. To było widać podczas naszej podróży. Sztuka spełnia rozmaite funkcje, m.in. estetyczne, społeczne, terapeutyczne. Pobudza naszą wyobraźnię i dla każdego ma inne znaczenie. Shop art to nie tylko same zakupy, ale inwestycja w wspomnienia, które zostają w naszej głowie. A jakie mamy wspomnienia? Zapach starych książek w księgarni Szekspira, malownicze kamienice w dzielnicy Le Marais. Wspominamy galerie artystów, magiczną atmosferę katedry Notre Dame, wspaniałe zdjęcia w Muzeum Mody i spacery po ogrodach Luwru. To był czas, który zostawił wiele wspomnień, bo taki jest  SHOP ART