Porady

SALE- Czyli wędkowanie na "Gubałówce"

DW, Styczeń 03, 2013 9 Porady
PRZECENA, SALE to dwa magiczne słowa, które działają jak lep na muchy.
Gdzie? Za ile? Ile taniej? Ile zaoszczędzimy?
Obecnie przeceny są wszędzie. Na każdej witrynie sklepu, widnieje wielki napis SALE od 30% do 70%.
Jak jest 30%, to prawie nikt nie wchodzi, bo po co? Szkoda naszego czasu.Tylko jak widzimy SALE 50%, to mamy wrażenie, że możemy "zarobić" i trafiamy wielką okazję. Czy tak jest ? Podczas przecen sklepy zarzucają "haczyk", a kupujący łapią się jak wygłodzone ryby. Biorą prawie wszystko!
Poszłam ze swoją córką do sklepu i nie mogłam się nadziwić, jak niektóre osoby potrafią się odnaleźć w tonach ubrań. Stosy odzieży powywalanej na środek sklepu, zachęcają do ”nurkowania". Gubałówki ze szmatami, tylko tym razem nie zjeżdżamy, tylko w niej "nurkujemy". Wszystko wydaje się tanie, jak przysłowiowy barszcz. Podczas zakupów okazuje się, że nie potrzebujemy jednej pary spodni, ale dwie pary. Dwie bluzki, ale w cenie jednej, więc kupujemy cztery. Płaszcz niepotrzebny, ale tani, więc warto kupić, bo będzie na kolejny sezon. Nieważne, że kolor mało praktyczny, materiał będzie się mechacił i fason nie będzie zgodny z trendami, ważne, że "oszczędzamy" 500 zł tu i teraz. W całym amoku kupujemy to, co kompletnie jest nam niepotrzebne. Jesteśmy ślepi na jakość i nie zwracamy uwagi na materiał. Podczas przecen okazja ma największe znaczenie, a wszystko wydaje się jedną wielką "okazją", nawet sukienka z poliestru, która ma skazy i wydaje się być jedwabna. Głowa nam lata jak na karuzeli. Co zrobić, żeby na przecenach "zarobić"? Złapać oddech i spokojnie przeanalizować zakupy. Z doświadczenia wiem, że lepiej kupić jedną porządną rzecz niż 5 szmat, które będą wisiały w szafie i zabierały miejsce. Ważne, żeby zwrócić uwagę na tabliczkę z informacją, że przecenione ubrania nie podlegają zwrotowi. Podczas przecen warto kupować klasyczne, markowe ubrania, które będą nam służyć przez kilka sezonów. Mała czarna, klasyczny płaszcz, trench, marynarka, spodnie, garnitur. I tak moja córka kupiła dwie pary klasycznych spodni, buty i koszulkę. Płaszcz, odradziłam :)   Komentarze, które lubię z mojego fan page na temat przecen:


Ja miałam objawienie jak mój ulubiony sklep Dahlia zrobił przecenę *_* Po prostu oszalałam i się zapożyczyłam. Ale Pani ma rację. Ja byłam z mamą tydzień temu w galerii w Gdańsku i mama koniecznie chciała wejść do Zary. Weszłyśmy, a tam nie było gdzie palca włożyć. Ludzie wyrywali sobie z rąk takie badziewia, że szok. Mam wrażenie, że nawet nie patrzyli na to co biorą i jaki rozmiar. Coś strasznego. A ja już nie raz na wyprzedaży kupiłam cos dobrego, po prostu taniej. Pułapka tkwi w uleganiu myśleniu "tanie, to wezmę", ale nie ma tez co demonizowac trochę samokontroli, rozsądku i zdecydowania, co naprawdę chce sie kupić i można przebrnąć nawet przez Bershke Taaa...poszlam dzis 'poprawic' sobie humor niestety nie udalo sie i wyszlam jeszcze bardziej sfrustrowana Często ciuchy są podarte, ze skazami i mimo tzw. wyprzedaży kosztują po przecenie tyle samo co przed. sklepy wrzucają też na półki ciuchy z poprzednich kolekcji w cenach wyższych niż kosztowały pierwotnie. Pojęcia względne...Jak sie dobrze poszpera na początku gdy jeszcze nie wszytsko wygląda "jak psu z gardała wyjęte", to można znaleźć całkiem ciekawe rzeczy - ja zakupuję ubrania praktycznie tylko na wyprzedażach... 

Plastry COMPEED

MATERIAŁ SPONSOROWANY, Październik 15, 2012 0 Porady
Ciekawostka na temat plastrów, które powinny być w naszych torebkach, zwłaszcza jak kupujemy nowe buty.

Wczorajsza sytuacja jest tego dowodem. Nowe adidasy i niby dobre, ale po 30 minutach gry w tenisa myślałam, że się wykończę.
Plasterki w torbie noszę zawsze i czasami potrafią czynić cuda. Z
ajmują mało miejsca, a jak mogą skutecznie pomóc. Pogotowie w plasterku :) Jak nie dla nas , to dla koleżanki, która poświęca nogi dla ładnych butów.  Moje adidasy nie są piękne, ale miały być wygodne. Miały :)
    Nie jest tajemnicą, że kobiety w całej pasjonują się modą. Niedawno na zlecenie marki COMPEED® przeprowadzono badanie, które miało ustalić, ile kobiety są gotowe znieść w imię modnego wyglądu.

Szpilka bólem okupiona
Wyniki badania ujawniły, że aby atrakcyjnie wyglądać, wiele z nich nosi buty na wysokim obcasie nawet wówczas, gdy obuwie jest niewygodne lub jego noszenie sprawia ból. Co więcej, próg bólu, jaki kobiety są gotowe znieść, jest szokująco wysoki. Wśród Brytyjek na przykład aż połowa kobiet deklaruje, że jest w stanie tolerować ból o dużym nasileniu, w tym 50% ankietowanych twierdzi, że jest gotowe znieść ból porównywalny z bólem ucha lub bólem zęba, byle tylko móc założyć atrakcyjne buty na wysokim obcasie. Z kolei jedna trzecia Francuzek twierdzi, że jest gotowa znieść ból porównywalny z migrenowym bólem głowy, żeby móc założyć ukochane szpilki. Badanie ujawniło jeszcze jeden zadziwiający fakt. Niektóre „fashionistki” (ok. 2% respondentek biorących udział w badaniu) zaakceptowałoby nawet cierpienie porównywalne z bólami porodowymi, byle tylko móc wyeksponować nogi w idealnych szpilkach.

Eksperci COMPEED® wyjaśniają: – Wiemy doskonale, że kobiety w całej Europie, uwielbiają buty. Atrakcyjny wygląd i świetne samopoczucie mają dla nich bez wątpienia ogromne znaczenie, jednak poziom bólu, jaki kobiety są gotowe znosić, jest niekiedy niepokojący. Badanie wykazało, że przykre skutki uboczne noszenia butów na wysokim obcasie, takie jak pęcherze na stopach, nie zniechęcają wielu kobiet do noszenia ulubionych szpilek, dzięki którym panie czują się zdecydowanie bardziej pewne swojej kobiecości.

Recepta na szczęście

DW, Wrzesień 10, 2012 7 Porady
Kiedy człowiek jest szczęśliwy i co to jest szczęście?
Zacznę słowami Huberta.
"Nie ma konkretnej, jednej odpowiedzi. Szczęście i bycie szczęśliwym to pojęcia bardzo względne. Jednego uszczęśliwi dobra praca, drugiego zdrowie dzieci, trzeciego ogródek. Ale myślę, że z tych milionów różnych odpowiedzi myślę, że można wyłuskać pewne ogólnikowe prawdy: człowiek jest szczęśliwy, gdy samorealizuje się, czuje się bezpiecznie i wie, że ma gdzie wrócić, bo czekają na niego cztery bezpieczne ściany, a tam osoba, która go kocha i będzie mimo wszystko. Samorealizacja i bezpieczeństwo są bardzo ogólnym słowami, ale mieszczą w sobie chyba wszystko, co człowiek potrzebuje do szczęścia :)"

Z biegiem czasu SZCZĘŚCIE ma dla mnie zupełnie inne znaczenie.
Jak byłam nastolatką, to nie mogłam usnąć ze szczęścia z powodu spodni dżinsowych Levis'a kupionych w Pewex. To było szczęście, mieć spodnie !:))) Dzisiaj, rzeczy martwe kompletnie nie mają dla mnie znaczenia.
Jestem szczęśliwa w sukience za 2 $ tylko wtedy, kiedy wiem, że moja rodzina jest bezpieczna. Wtedy odczuwam spokój, a spokój = szczęście. 
WASZE KOMENTARZE- KIEDY JEST SZCZĘŚCIE? Kiedy jest spełniony, realizuje się w swojej pasji, kocha i jest kochany, idzie przez życie czując, że naprawdę żyje,a nie tylko oddycha. :) Kiedy nie ma żadnych oczekiwań :) wtedy wszystko co pozytywne wydaje się być pieknym prezentem :) Czlowiek jest szczesliwy, kiedy nakreci swietny film, ze swietnymi aktorami, zmontuje go i nagra muzyke ze wspanialymi artystami, a jeszcze szczesliwszy jest wtedy gdy film zostanie dostrzezony na festiwalach...
Człowiek szczęśliwy to taki , który siedzi w salonie na wygodnej kanapie w swoim własnym domu ,rozchodzi się przyjemne ciepło z rozpalonego kominka, głowę może oprzeć na ramieniu ukochanego meża , pod nogami łaszą się pies z kotem a ukochana córka szczęśliwa ze swoim chłopakiem siedzi po drugiej stronie ławy :) Kiedy rano wstaje z uśmiechem na twarzy i wieczorem zasypia spokojnie z jeszcze większym uśmiechem na twarzy! Proste! Kiedy patrzy w lustro i może , uśmiechając się do siebie samego, powiedzieć: żyję tak jak chcę... Gdy może sobie pozwolić na największy luksus czyli samotność i ciszę . Ja będę bardzo szcześliwa, 28 września o 9.45 na lotnisku Modlin, jak pierwszy raz od trzech miesięcy zobaczę swojego ukochanego... I KTÓRY KOMENTARZ NAGRODZIĆ ? 

Modelka nie jest najważniejsza!

DW, Wrzesień 08, 2012 0 Porady
Często jak jestem na pokazach w Polsce to pierwsze komentarze po pokazie lub w trakcie, dotyczą fizyki modelek, kolejne- celebrytów, potem ważne kto w czym przyszedł i dopiero na końcu jest kolekcja.
Podczas pokazu przeważnie słyszę oceny nie ubrań, ale modelek.

Krzywa, chuda, brzydka z dużym nosem lub odstającymi uszami. Chodzi jak koń lub słoń i jest średnia, ładna lub tragiczna. "Merytoryczne" oceny, przed którymi mam ochotę uciec. Uciec nie ma jak, bo słyszę jak nie za mną, to obok mnie, jak nie obok, to przede mną.
Fajna lub nie fajna. Ciuch, nie ma znaczenia. Patrzę na modelki i można powiedzieć, że czasami ich nawet nie widzę. Oczywiście ważna jest ogólna koncepcja stylizacji, która powinna mieć wpływ na nasze wrażenia. Dla mnie najważniejsza jest "instalacja" i ogólny odbiór, na który ma wpływ miejsce, choreografia, muzyka, stylizacja fryzury, makijaż. Profesjonalna modelka podczas pokazu jest jak część namalowanego obrazu. Wychodzi na wybieg i nie widzi nikogo. Przekazuje formę sztuki, którą nie każdy jest w stanie zrozumieć. Interpretacje mogą być różne, bo większość nie rozumie dlaczego modelka jest smutna. Anatomiczne oceny. Większość osób nie potrafi przenieść się na 15 minut i poczuć przestrzeń kreacji, wizji. Zbyt trudne. Ktoś może napisać, że jeżeli zwracamy uwagę na modelki, to znaczy, że kolekcja była do niczego.
Ja nie piszę do tych, którzy sporadycznie skomentują modelki, piszę do tych, którzy zawsze zwracają uwagę na modelki, bo wydaje im się, że to one są najważniejszym punktem widowiska.
Są ważne, zgadza się, ale nie najważniejsze.
Modelka jest jak "rama" do obrazu, która ma wpływ na nasz odbiór. Jednak warto zwrócić uwagę nie tylko na samą ramę, ale i dzieło i oprawę, która jest inscenizacją kreatora.
To dzieło powinno być poddane krytyce, a nie modelka, która prezentuje go zgodnie wizją projektanta. Może to zbyt ambitne podejście do mody, ale tak powinno być. Podczas pokazu nie powinniśmy oceniać uszu, nosa, oczu, chudych nóg  czy dużej stopy modelki, oceniamy kolekcję i ogólny odbiór widowiska. Całokształt. Jestem pewna, że takie podejście pozwali Wam rozszerzyć swoją wyobraźnię. 

COMPEED® - Nowa generacja plastrów

MATERIAŁ SPONSOROWANY, Wrzesień 06, 2012 0 Porady
Nie jest tajemnicą, że kobiety pasjonują się modą. Niedawno na zlecenie marki COMPEED® przeprowadzono badanie, które miało ustalić, ile kobiety są gotowe znieść w imię modnego wyglądu.

Szpilka bólem okupiona Wyniki badania ujawniły, że aby atrakcyjnie wyglądać, wiele z nich nosi buty na wysokim obcasie nawet wówczas, gdy obuwie jest niewygodne lub jego noszenie sprawia ból. Co więcej, próg bólu, jaki kobiety są gotowe znieść, jest szokująco wysoki. Wśród Brytyjek na przykład aż połowa kobiet deklaruje, że jest w stanie tolerować ból o dużym nasileniu, w tym 50% ankietowanych twierdzi, że jest gotowe znieść ból porównywalny z bólem ucha lub bólem zęba, byle tylko móc założyć atrakcyjne buty na wysokim obcasie. Z kolei jedna trzecia Francuzek twierdzi, że jest gotowa znieść ból porównywalny z migrenowym bólem głowy, żeby móc założyć ukochane szpilki. Badanie ujawniło jeszcze jeden zadziwiający fakt. Niektóre „fashionistki” (ok. 2% respondentek biorących udział w badaniu) zaakceptowałoby nawet cierpienie porównywalne z bólami porodowymi, byle tylko móc wyeksponować nogi w idealnych szpilkach.

Eksperci COMPEED® wyjaśniają: – Wiemy doskonale, że kobiety w całej Europie, uwielbiają buty. Atrakcyjny wygląd i świetne samopoczucie mają dla nich bez wątpienia ogromne znaczenie, jednak poziom bólu, jaki kobiety są gotowe znosić, jest niekiedy niepokojący. Badanie wykazało, że przykre skutki uboczne noszenia butów na wysokim obcasie, takie jak pęcherze na stopach, nie zniechęcają wielu kobiet do noszenia ulubionych szpilek, dzięki którym panie czują się zdecydowanie bardziej pewne swojej kobiecości.

DW- Ubiera Polki!

DW, Sierpień 26, 2012 10 Porady
Już jutro na SOPHISTI.PL rozpocznie się akcja DW UBIERA POLKI! Cykl będzie opublikowany raz w tygodniu ( poniedziałek) na platformie sophisti.pl
Ideą przedsięwzięcia jest przełamywanie konwenansów i stereotypów w modzie. Ubranie, a nie przebranie i naturalny wizerunek jest mottem projektu.
MODA BEZ OBRÓBKI
Przedstawię opracowanie wizerunku dla kobiet w różnym wieku.
Stylizacje dzienne, wieczorowe, koktajlowe, sportowe, biznesowe będą zaprezentowane w galerii fotograficznej z opisem ubrań i praktycznymi poradami. JAK CZYTAĆ MODĘ ?
Moim celem jest odpowiedzieć na to pytanie w sposób obrazowy i opisowy.
Najpiękniejsze strony kobiety, wady i jej zalety.
Czego potrzebuje kobieta i jak może się zmienić? Proste sposoby metamorfozy bez użycia skalpela. Jak się nosić i co do nas pasuje? W co warto "inwestować" i jak odnaleźć swój styl?
Pytania i odpowiedzi. W każdy poniedziałek- moda na różne okazje dla kreatywnych kobiet.
Elegancka, sexy, awangardowa, nowoczesna i stylowa. Jaka chcesz być? Mam nadzieję, że wiele kobiet odnajdzie sposób na odnalezienie stylu. Dzięki tej akcji mam zamiar Wam udowodnić, że nie ma trendu i stylu, z którym sobie nie poradzicie.  Moda jest dla każdego bez względu na wiek!  Wywiad na temat projektu-http://www.sophisti.pl/artykuly/artykuly/dorota-wroblewska-ubiera-polki-wywiad.html

Abecadło bycia sexy

DW, Sierpień 12, 2012 49 Porady
Czy skromność może być sexy?
Skromność jest sexy! Nie każdy zdaje sobie sprawy jak skromność wpływa na nasze zmysły.
Być Sexy to nie znaczy duży dekolt, mini spódniczka i czerwone usta. Taki wizerunek nie ma żadnych notowań i jest zbyt łopatologiczny. Oczywiście pomaga w karierze i zbiera grupę docelową, ale czy o taką grupę nam chodzi?
Z mojej obserwacji wynika, że mało artystek w Polsce działa na wyobraźnie i potrafi wykorzystać swój potencjał bez zaproszenia wprost.
Piersi pod brodę i dekolt do pępka w show biznesie pomaga zabłysnąć bez żadnego talentu. Stylizacja kipiąca wulgarnością jest bardziej skuteczna, ale czy jest sexy?
Co to znaczy sexy?
Sexy to wyrafinowany styl w którym nie chodzi o odsłonięcie pośladków i wywalenie biustu. Bluzka z kokardą, jedwabna przeźroczysta koszula, makijaż i podkreślenie sylwetki bardziej działa na wyobraźnię od wystających stringów, które kipią tandetną wulgarnością.
Seksowna elegancja to umiejętność, która jest mistrzostwem zagraniem w stylizacji. Ubrania nie zdradzają atutów, ale poddają się wyobraźni. Budzą ciekawość, która jest najbardziej zmysłowym stanem.
Skąd czerpać inspirację ? Jak być sexy? Lata 50 w modzie to wspaniała lekcja dla wielu kobiet. Seksowna skromność i wybieganie myślami w przyszłość. Jaka ona jest?Czy jest idealna? Jaki ma zapach? Sexy abecadło 1. Podkreśl, a nie pokaż. 2. Zostaw margines szaleństwa na później, bo wszystko znaczy nic. 3. Makijaż potrafi oczarować, ale rano może wszystko zmienić. 4. Manicure to podstawy element, który działa. 5. Kokieteria z umiarem i nie na idiotkę. 6. Brak dosłowności mile widziany. 7. Nie udawaj ideału, bo i tak wszyscy odróżnią sztuczne futro od prawdziwego. 8. Nie zapominaj jaka jesteś, bo kiedyś zapomnisz kogo grałaś. 9. Nie chciej zostać klonem DODY, bo to zupełnie inna "gra". 10. Inspiruj się latami 50 w modzie, ale pamiętaj, że nie o perły i etole chodzi. Seksowna elegancja to same pytania bez odpowiedzi, dlatego nie musisz wiedzieć wszystkiego :)))

Proces tworzenia cz.1.

DW, Sierpień 07, 2012 0 Porady
Świat mody jest pasjonujący i coraz bardziej popularny.
Uczelnie dla projektantów mody otworzyły się na młodych ludzi, którzy marzą o sukcesie w wielkim świecie. W dzisiejszych czasach studiować może każdy. Nie każdy ma predyspozycje, ale na początku swojej drogi jeszcze o tym nie wiemy. Nauka nie zaszkodzi i warto spróbować czy tędy droga.
Doskonalenie podstawowych umiejętności to lekcja od projektowania, szkicowania, szycia. Projektant nie tylko powinien umieć rysować, ale i mieć pomysł na rysunek. Czy go ma?
Jedni tak, inni nie. Niektórzy inspirują się pracami innych kreatorów. Czy taki projektant ma umiejętności?
Każdy czymś lub kimś się inspiruje. Inspiracja to podstawowa lekcja tworzenia. Od niej zaczyna się droga każdej kolekcji. Droga powinna być spójna, uporządkowana, dobrze wykonana, dokładnie przemyślana i wykończona odpowiednimi surowcami.Jak każda droga.
Czasami wydaje się nam, że wszytko jest proste. Z mojego doświadczenia wiem, że najprostsze czynności są najtrudniejsze. W prostocie wychodzą wszystkie mankamenty. Prosta droga, ale widać wszystko. Nierówności, dziury i źle położony asfalt. To samo jest z modą. Klasyczna prosta spódniczka, a zła konstrukcja, źle dobrany materiał, krzywy szef i nieodpowiedni suwak.
Miało być ekonomicznie, a wyszło tandetnie.
Oceniając kolekcje młodych projektantów często słyszę, że niedoskonałości są spowodowane brakiem funduszy.
Trudno jest znaleźć równowagę między ekonomią i kreatywnością, ale uwierzcie mi, że można ją znaleźć. Jak to zrobić? Jak stworzyć kolekcje na którą nie mamy funduszy? Czy jest to realne? Nie jest to proces łatwy, ale wykonalny. Projekty należy dokładnie przemyśleć, rozrysować, zastanowić się nad procesem tworzenia. Oczywiście możemy eksperymentować, ale warto pamiętać, że kolekcja nie jest tylko dla Ciebie. Ktoś może powiedzieć- "Mam własną koncepcję  i nie potrzebuję lekcji oraz porad. Wiem co robię i nie projektuje dla wszystkich."
I super! Dla kogo projektujesz i kto ma być Twoim odbiorcą? Zanim zaprojektujesz swoją pierwszą kolekcje odpowiedź na to pytanie.
       

Dla niej i dla niego prawie ma swoją definicję

DW, Lipiec 17, 2012 2 Porady
Wchodzę do swojej garderoby i widzę dziesiątki sukienek. Czarne, białe, beżowe. Powinnam nie mieć problemu co na siebie włożyć, a jednak mam. To nie jest normalny objaw, zwłaszcza kiedy szafa pęka w szwach.
Sukienki wieczorowe, sportowe, koktajlowe, dzienne. Do wyboru do koloru. Można zadać sobie pytanie ile można mieć sukienek? Okazuje się, że kobiety z odpowiedzią nie mają problemu, bo sukienek można mieć dużo.
Kolejne pytanie, które możemy usłyszeć to - "Po co nam tyle sukienek?"
Oczywiście znajdziemy odpowiedź- "Jak to po co, po to żeby mieć. Wszystkie sukienki są potrzebne, każda jest inna, wyjątkowa i szczególna."
Ponieważ dla naszych mężów, narzeczonych czarne sukienki wyglądają tak samo, to kolejne pytanie jakie możemy usłyszeć - "Po co Ci tyle takich samych sukienek?"
O nie Panowie, one nie są takie same ! Każda ma zupełnie inny fason i długość.
Jeżeli chodzi o sukienki biznesowe lub małe czarne, to liczy się odcień czerni, długość rękawa i dekolt. Dla nas kobiet, to bardzo ważny aspekt, a dla Was to mała różnica.
I dalej słyszymy- "Te sukienki wyglądają tak samo. Przecież masz już podobną sukienkę lub prawie taką samą."
I tu odpowiedź zależy od naszego czasu, nastroju i sytuacji. Jeżeli nie mamy zamiaru się tłumaczyć, odpowiadamy tak: ODPOWIEDŹ 1
Dla Ciebie prawie to taka sama, a dla mnie zupełnie inna. Nie mam czasu Ci tłumaczyć na czym polega różnica, bo sam powinieneś się domyśleć. ODPOWIEDŹ 2 Kochanie, a Ty ciągle mówisz o tej samej sukience. Ja już nie pamiętam kiedy ją kupiłam i jest mi bardzo przykro, że jej nie pamiętasz. Wniosek jest taki, że kompletnie nie zwracasz na mnie uwagi.
W związku z zasiniałą sytuacją kupię sobie nową sukienkę. I tak "stara"sukienka może być pretekstem do kupna nowej :) Nasz partner jest pewien, że strzelił gafę i nic już nie mówi na temat sukienki :) Prawie........zrozumiał. Zawsze znajdziemy odpowiedź i nikt nam nie może zarzucić, że "ściemniamy".
Stare, to coś co kupiłyśmy w ostatnim tygodniu, bardzo stare, to coś co kupiłyśmy w ostatnim miesiącu, a nowe, to coś co kupiłyśmy tu i teraz na oczach swojego partnera. I tak w mojej szafie są sukienki, stare, nowe i bardzo stare.
Klasyczne są najlepsze, bo zawsze wyglądają na nowe. To tyle o sukienkach na blogu i więcej usłyszycie w TVP2.
Dzisiaj zostałam zaproszona do "Pytania na śniadanie", którego tematem będzie sukienka.
Ile razy możemy założyć tę samą sukienkę?
Czy wypada zakładać jedną sukienkę na wiele okazji? Jakie sukienki warto mieć w swojej szafie? Co zrobić, żeby stara sukienka wyglądała jak nowa?
 

„Blogi o modzie – wpływowi pasjonaci czy tanie narzędzie marketingowe” – panel dyskusyjny w ramach Off Fashion Kielce

DW, Maj 11, 2012 1 Porady
Off Fashion, to nie tylko konkurs dla projektantów, ale także wydarzenia towarzyszące, które promują modę. Podczas najbliższej edycji Off Fashion odbędzie się panel dyskusyjny, którego tematem przewodnim będą blogi modowe.  Podejmiemy dyskusję nad tym czy blogi o modzie, których wciąż przybywa, mają realny wpływ na współczesną modę, na to jak ubierają się Polacy i czy ich autorzy stają się wpływowymi autorytetami, czy nadal uważani są za „hobbystów”. Zastanowimy się również nad tym czy blogi są tanim narzędziem marketingowym, czy jest to nowe medium, które w sposób atrakcyjny pokazuje produkty konkretnych marek. Do dyskusji zaprosiliśmy najbardziej znanych i opiniotwórczych polskich blogerów, ale także przedstawicieli tradycyjnych mediów, przedstawicieli świata mody, specjalistów od e-marketingu. Nasi goście: Ewa Kowalewska-Kondrat - autorka bloga „Harel – o modzie subiektywnie”, który prowadzi od 2006 roku. W 2009 roku blog został laureatem nagrody w konkursie na najlepszy blog organizowanym przez Hubert Burda Media – wydawcę Elle, a w 2011 otrzymał statuetkę Modne Kreacje 2011 w kategorii najlepszy blog oraz nagrodę specjalną od magazynu Viva!Moda. Wzmianki o blogu pojawiały się m.in. w Gazeta Wyborcza, The Times, Newsweek, Zwierciadło, Elle, In Style. Ewa na stałe współpracuje z niezależnym magazynem internetowym Ultra Żurnal, jej teksty pojawiały się w Fashion Magazine i Wprost.
Blog „Harel - o modzie subiektywnie” ma ok. 80 tys. czytelników miesięcznie Mirek Połyniak – specjalista od e-marketingu, trener i konsultant z międzynarodowym doświadczeniem w obszarze marketingu interaktywnego. Właściciel agencji reklamowej Blog Ninja, która specjalizuje się w realizacji kampanii reklamowych na blogach. Organizował kapanie reklamowe na blogach dla wielu znanych marek. Autor bloga „Skuteczny e-marketing”. Wojciech Szarski, autor bloga „Macaroni Tomato”, który uznawany jest za jeden z najbardziej opiniotwórczych blogów o tematyce mody męskiej. Blog powstał w roku 2009. Macaroni Tomato był jednym z pierwszych mężczyzn piszących bloga o modzie męskiej. Autor publikował teksty m.in. w Fashion Magazine a od kilku miesięcy jest felietonistą miesięcznika Maxim. Współpracuje również z portalem Tomasza Lisa natemat.pl. Obecnie autor prowadzi prace nad własną marką modową we współpracy z włoskimi manufakturami. Autor zawodowo zajmuje się scenariopisarstwem. Jest członkiem zespołu scenarzystów serialu Hotel 52. Blog Macaroni Tomato ma ok. 14 tys. czytelników miesięcznie. Dorota Wróblewska – promotorka mody, kultury i sztuki. Producentka pokazów mody, programów telewizyjnych, sesji zdjęciowych, autorka książek o modzie, wykładowca, juror w konkursach dla projektantów. Pomysłodawczyni konkursu Modne Kreacje, gdzie nagradzane są m.in. najlepsze blogi o modzie. Od ponad roku prowadzi własnego bloga. Eliza Wydrych, autorka bloga „Fashionelka.pl”, jedna z najpopularniejszych blogerek w Polsce. Jako jedna z pierwszych zaczęła aktywnie prowadzić kampanie reklamowe na blogu i obecnie otwarcie przyznaje się do tego, że na blogowaniu zarabia kilka-kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Jako blogerka  współpracowała z taki markami jak: Nivea, H&M, Mango, Pandora, Nokia.
Blog Fasionelka.pl ma ok. 75 tys. czytelników miesięcznie Alicja Zielasko – autorka bloga Alice Point, który uznawany jest za jeden z najbardziej kreatywnych i wpływowych blogów o modzie. Wzmianki o Alice Point pojawiały się w wielu polskich i zagranicznych czasopismach. W roku 2010 Alicja zaprojektowała krótką linię produktów dla marki Paprocki&Brzozowski i była to pierwsza na polskim rynku współpraca blogerka-znana marka. Blog Alice Point znalazł się na prestiżowej liście 100 najlepszych blogów świata prowadzonej przez serwis weardrobe.com.
Blog Alice Point ma ok. 35 tys. czytelników miesięcznie Michał Zaczyński – redaktor, felietonista, krytyk mody, bloger. Współpracował m.in. z czasopismami Elle, Sukces, Wprost, Newsweek, Moda Męska. Regularnie występuje jako juror w konkursach dla projektantów, jest wykładowcą na uczelniach. Od kilku miesięcy prowadzi własnego bloga. Autor głośnego tekstu o środowisku „szafiarek”. Panel dyskusyjny odbędzie się w sobotę 26 maja w godzinach 12.00-14.00.
Miejsce: Galeria Winda – Kieleckie Centrum Kultury. Moderatorem dyskusji będzie Michał Kędziora, znany pod pseudonimem Mr.Vintage – autor najpopularniejszego polskiego bloga o modzie męskiej.

Po raz pierwszy w historii Off Fashion jedną z nagród dla projektantów wręczy jury, którego członkami będą blogerzy: Michał Kędziora, Ewa Kowalewicz-Kondrat, Wojciech Szarski, Eliza Wydrych, Alicja Zielasko.