Patrycja Calińska

Dzień z życia Doroty Wróblewskiej

Marzec 22, 2015 2 Showbiznes

Dzisiaj nie ja napiszę o sobie.
Tym razem przez cały dzień towarzyszyła mi Patrycja, która napisała krótki felieton ze spędzonego razem dnia.


"Musiałyśmy przeliczyć siły na zamiary – i zamiast publikować posty w czasie rzeczywistym, prezentujemy raport z naszego dnia, który okazał się na tyle intensywny, że musiałyśmy zrezygnować ze swojego ambitnego pomysłu pisania „na gorąco”. Uchylamy rąbka tajemnicy, jak wygląda życie producenta oraz czym tak naprawdę zajmuje się Dorota Wróblewska.
Z panią Dorotą spotykam się w biurze na Saskiej Kępie kilka minut po 10 – choć z wpisu na Facebooku wiem, że już od 8 jest na nogach. Szybko ustalamy plan dnia i omawiamy mój tekst z prezentacji nowej kolekcji torebek Sabriny Pilewicz oraz informację prasową, przygotowaną przeze mnie dla biżuterii FORGET-ME-NOT/PECUNIA na targi biżuteryjne AMBERIF, które odbędą się w Gdańsku.

Kiedy "praca domowa jest już odrobina”, w biurze pojawia się p. Joanna Klaybor – scenografka, która tym razem odpowiada za zapewnienie PECUNII pięknej oprawy – przywiozła gabloty, w których biżuteria zostanie zaprezentowana. Rzut oka na przywiezione rzeczy, kilka słów na temat aranżacji zamienionych z p. Joanną, i już wybiegamy na spotkanie z Łukaszem Jemiołem.

W jego nowym butiku na Mokotowskiej robimy szybki przegląd wiosenno-letniej kolekcji projektanta. Pani Dorota jest zachwycona nie tylko kolekcją, ale i nowym salonem, który robi wrażenie. Później przechodzimy do pobliskiej kawiarni, by omówić wydanie albumu, którym projektant chce uczcić 10-lecie istnienia swojej marki. Po 20 minutach i szybkich ustaleniach przejeżdżamy do Ministerstwa Gospodarki, gdzie już o godzinie 13.00 p. Dorota ma wykład na temat ubioru w biznesie na konferencji "Być kobietą". Po wszystkich atrakcjach związanych z wizytą w Ministerstwie (przejściu przez bramki i kontrole bezpieczeństwa) wchodzimy na salę wypełnioną przez przedsiębiorcze kobiety. Ponad trzysta kobiet w jednym miejscu. Po wręczeniu nagród i wyróżnień przez wicepremiera Janusza Piechocińskiego, swoje wystąpienie zaczyna Pani Dorota. Błyskawicznie nawiązuje kontakt z publicznością i zaprasza na scenę kilka pań, które poddały się ocenie Prowadzącej. Na przykładzie ochotniczek z publiczności p. Dorota udziela praktycznych rad, jak kreować – lub poprawić – swój wizerunek w biznesie. Po 40-minutach Prelegentka schodzi ze sceny – ale na uboczu Sali konferencyjnej prze kolejne 40 min udziela indywidualnych porad dla kobiet spragnionych wiedzy o kształtowaniu profesjonalnego wizerunku.
Po 15-tej wybiegamy z ministerstwa i jedziemy do biura. Szybka przekąska w biegu, kawa na wynos – a my udajemy się do studia nagraniowego gdzie produktowany jest program telewizyjny o modzia, a p. Dorota została zaproszona w charaketrze eksperta. W drodze na nagranie ustalamy moje obowiązki na następny tydzień, omawiamy szczegóły pomysłów, które pojawiły się w międzyczasie, szukamy pociągu do Krakowa (p. Dorota ma tam jutro wykład), a p. Dorota wykonuje szereg telefonów, żeby zamknąć liczne sprawy z bieżącego tygodnia.
Szybki make-up, garderoba, kilka słów zamienionych z Joanną Horodyńską i oczekiwanie na ekipę i p. Dorota wchodzi na plan – ja uciekam z niego po 18.00, ale zdjęcia do programu potrwają aż do 22.00
Ale to nie koniec – bo już  jutro zaplanowane  są inne spotkania i wyjazd. Kolejny tydzień zapowiada się równie emocjonująco.

Dzień jak co dzień- powiedziała Pani Dorota".

Komentarze

Skomentuj post

Wszystkie pola są wymagane, twój e-mail nie zostanie opublikowany